Aleksander Wierietielny: Niepotrzebnie Justyna wygrała dwa ostatnie zawody PŚ

Każdy chce wygrywać, Justysia też. Nie mogliśmy jej wstrzymywać. We czwartek też powalczy - mówi w rozmowie z dziennikarzem Sport.pl Robertem Błońskim trener Justyny Kowalczyk Aleksander Wierietielny. Już w czwartek pierwszy start Polki w MŚ w Libercu.

Pan nie lubi tych pytań, my musimy. Justyna wygrała dwa ostatnie biegi PŚ na 10 km techniką klasyczną. Przed nią trzeci - najważniejszy.

- Dokładnie, najważniejszy. Niepotrzebnie te dwa wygrała, no ale nie mogliśmy jej wstrzymywać. Każdy chce wygrywać, Justysia też. We czwartek też powalczy. Zobaczymy na rywalki, ale bardzo ważne będzie przygotowanie sprzętu. Od serwisu dużo będzie zależeć, bo forma jest, czuje się w porządku.

Justyna wygrywała ostatnie biegi z ogromną przewagą, znokautowała je.

- Rywalki są więc wściekłe i będą chciały się zrewanżować za wszelką cenę. Justyna pobiegnie przedostatnia, bo jest liderką PŚ na dystansach. Za nią wystartuje tylko Saarinen, która prowadzi w klasyfikacji generalnej. Presja jest na nas cały czas, oczekiwanie zwycięstw ogromne. Telefon nie milknie. Ale sobie poradzimy i z tym.

Justyna mówi, że umie wygrywać mistrzostwo świata. Sześć razy triumfowała w MŚ do lat 23.

- Teraz musi to przełożyć na biegi seniorskie, zobaczymy czy się uda. Mamy całkiem nowe narty, testowaliśmy je już na lodowcu, ale dotąd nie używała. Ale nie wiem, czy zmienimy? Bo jak nartka jedzie, to trzeba to szanować. Może więc pobiegnie na tych, co ostatnio wygrała?

Cały wywiad z trenerem Justyny Kowalczyk - czytaj tutaj ?