Trener Justyny Kowalczyk z nadzieją czeka na start

Nie po to tyle lat pracowała jak szalona, by teraz wracać stąd z niczym mówi trener Justyny Kowalczyk.We czwartek o 11.30 początek biegu interwałowego (zawodniczki startują co pół minuty) na 10 km techniką klasyczną. Dwa ostatnie biegi Pucharu Świata na tym dystansie Polka wygrała.

Robert Błoński: Jak wyglądają narty do biegu stylem klasycznym?

Aleksander Wierietielny: Są tak samo szerokie jak do "łyżwy" czyli kilkanaście centymetrów. Tylko o jakieś 15 cm dłuższe. Ale ich nie mierzyłem dokładnie. Poza tym inne jest wszystko: technika i smarowanie.

Taka pogoda jak dziś czyli padający, mokry śnieg i minus pięć stopni mrozu to...

- ...to źle. Nie jest dobrze, nie lubimy tego. Na prognozy w ogóle nie patrzę, bo tu jakoś się nie sprawdzają. Od dwóch dni zapowiadają spadek temperatury i koniec opadów, a tu mocno sypie. Jakby we czwartek przestało padać i było zimniej, byłoby bardzo dobrze. To lubimy.

Pan będzie nadzorował smarowanie w dniu startu czy zostawi wszystko Ulfowi Olssonowi?

- Ja posmaruję pod stopę, na trzymanie. A Ulf na końcówki nart czyli jazdę.

W środę przygotowaliście narty na śnieg, a co będzie jeśli we czwartek zmieni się pogoda?

- Przygotujemy od nowa. W niczym to nie przeszkodzi, znajdziemy inne warianty. Przyjedziemy o siódmej rano, Justyna będzie dwie godziny przed startem. Obudzi się 5, może 5.30. O siódmej pójdzie na rozruch. Pobiega godzinkę i tyle...

Pan nie lubi tych pytań, my musimy. Justyna wygrała dwa ostatnie biegi PŚ na 10 km techniką klasyczną. Przed nią trzeci - najważniejszy.

- Dokładnie, najważniejszy. Niepotrzebnie te dwa wygrała, no ale nie mogliśmy jej wstrzymywać. Każdy chce wygrywać, Justysia też. We czwartek też powalczy. Zobaczymy na rywalki, ale bardzo ważne będzie przygotowanie sprzętu. Od serwisu dużo będzie zależeć, bo forma jest, czuje się w porządku.

Justyna wygrywała ostatnie biegi z ogromną przewagą, znokautowała je.

- Rywalki są więc wściekłe i będą chciały się zrewanżować za wszelką cenę. Justyna pobiegnie przedostatnia, bo jest liderką PŚ na dystansach. Za nią wystartuje tylko Saarinen, która prowadzi w klasyfikacji generalnej. Presja jest na nas cały czas, oczekiwanie zwycięstw ogromne. Telefon nie milknie. Ale sobie poradzimy i z tym.

Jest pan optymistą, z nadzieją czeka na ten start?

- Jestem. Ciężko pracowała przez wiele lat, popełniła trochę błędów, dostała nauczkę tu i ówdzie. Ale teraz idzie do przodu, czemu więc mam być pesymistą?

Justyna mówi, że umie wygrywać mistrzostwo świata. Sześć razy triumfowała w MŚ do lat 23.

- Teraz musi to przełożyć na biegi seniorskie, zobaczymy czy się uda. Mamy całkiem nowe narty, testowaliśmy je już na lodowcu, ale dotąd nie używała. Ale nie wiem, czy zmienimy? Bo jak nartka jedzie, to trzeba to szanować. Może więc pobiegnie na tych, co ostatnio wygrała?

Trasa?

- Jest dobra, bo ciężka. Jest gdzie popracować. A np. ta olimpijska, w Whistler, jest turystyczna... Najbardziej lubimy trasę w Otepeaeae, bo w Estonii na 5 km są aż trzy długie podbiegi. A tutaj też są, ale krótsze i mniej strome. We czwartek pobiegną najpierw dwie pętle po 2,5 km. Potem wejście na stadion i następne dwie pętle po 2,5 km. Na jednej pętli są trzy podbiegi.

To pierwsze mistrzostwa na których Justyna jest większą faworytką do medalu niż Adam Małysz.

- Chętnych na medal jest dużo. Najgroźniejszych rywalek jest kilka: Finki Kuirunen i Saarinen, Włoszka Longa, Norweżki Jacobsen i Bjoegen, Słowenka Majdić... Jest komu dać medale.

Siedzi w panu jeszcze ta porażka w Sapporo? Zmarnowane dwa lata pracy przez niepotrzebną chorobę.

- Zapomnieliśmy o tym. Postaramy się zrewanżować się na tych. Rok temu, w Libercu, była druga w biegu łączonym. Przegrała o ułamki sekund. Ale biegała na innej trasie. Tutaj w ogóle nie było śniegu. Ledwo przygotowali dziewięć km czyli trzy rundy po trzy.

Jaka będzie taktyka we czwartek?

- Cały czas równo, nie szarpać się, trzymać tempo od startu do mety. Ja będę przed telebimem, blisko mety. Przez krótkofalówkę zamierzam porozumiewać się z kolegami porozstawianymi wokół trasy. Będę podawał czasy. I ściskał kciuki...

Ile PZN zapłaci Polakom za medal Mistrzostw Swiata? - czytaj tutaj ?