Maciej Kot - śladem Rutkowskiego czy Nieminena?

Srebrny medal mistrzostw świata juniorów w skokach narciarskich wywalczony w czwartek na Słowacji przez Macieja Kota to największy sukces polskiego juniora od 2004 roku,

Srebrne skoki Macieja Kota ?

W 2004 roku, w szczytowym okresie "małyszomanii", mistrzem świata juniorów - i wielką nadzieją polskich skoków - został Mateusz Rutkowski. Kariery jednak potem nie zrobił. Kilka miesięcy po sukcesie po pijanemu spowodował wypadek w Zakopanem. Kilkakrotnie próbował wrócić na skocznię. Bez skutku. Ostatnio zapowiedział kolejny powrót - zaraz po tym, gdy schudnie 10 kg.

W przeszłości większość mistrzów świata juniorów odnosiło triumfy także w rywalizacji seniorów. Toni Nieminen złoto wywalczył już jako mistrz olimpijski. Szybko sukcesy zaczęli odnosić m.in. Ari Pekka Nikkola, Martin Hoellwarth, Heinz Kuttin, Janne Ahonen, Tommy Ingebrigtsen czy Thomas Morgenstern. Byli jednak tacy, którzy poprzestali na sukcesach juniorskich np. Fin Joonas Ikonen, mistrz z 2005 roku.

18-letni skoczek Startu Krokiew Zakopane Maciej Kot został w czwartek wicemistrzem świata juniorów w Szczyrbskim Plesie.

W zeszłym roku młodzi Polacy zdobyli brązowy medal MŚ w konkursie drużynowym. Był wśród nich Maciej Kot, którego ojciec Rafał jest fizjoterapeutą kadry seniorów. O rok starszy brat Jakub też skacze.

Maciej już kilkanaście razy rywalizował z dorosłymi skoczkami w Pucharze Świata. Nie zdobył ani jednego punktu. W najlepszym starcie zajął 31. miejsce. Pokonany przez niego w słowackim Szczyrbskim Plesie Ville Larinto to szósty skoczek klasyfikacji generalnej bieżącej edycji PŚ.

Kot wystąpił na juniorskich MŚ po raz trzeci. Dwa lata temu był 15., rok temu - siódmy. Teraz zdobył medal niespodziewanie, faworyci zawiedli. - Kilku takich było w szatni, ale przegrali z pogodą - uśmiecha się trener kadry Adam Celej. Niezbyt komfortowe warunki promowały zawodników, którzy oddali dwa równe skoki.

Polak uzyskał kolejno 92,5 i 96,5 metra, ale to nie wystarczyło, by wyprzedzić Austriaka Lukasa Muellera. Trzeci Larinto poszybował na odległość 97,5 metra.

- Maciek uwielbia zawody i związaną z nimi adrenalinę. Jest bardziej doświadczony niż koledzy z kadry, którzy tym razem wyraźnie się zagotowali i zjadły ich nerwy - dodaje Celej.

Pozostali reprezentanci nie zachwycili: Dawid Kubacki i Andrzej Zapotoczny odpadli po pierwszej serii, Grzegorz Miętus zajął 20. miejsce.

Mistrzostwa świata seniorów startują za dwa tygodnie w czeskim Libercu. - Czy szepnę Łukaszowi Kruczkowi słówko na temat syna? Ja się w to nie mieszam, ale wierzę w trenerski nos kolegi - uśmiecha się Rafał Kot.

Poznaj Macieja Kota: Sylwetka wicemistrza ?

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.