Siatkarki zagrają w Bydgoszczy

Jeszcze niedawno miały nadzieję na czwarte miejsce w tabeli. Po trzech porażkach z rzędu muszą jednak uważać, aby nie spaść poniżej szóstej pozycji. Białostockie siatkarki zagrają w sobotę w Bydgoszczy z Centrostalem

W obecnym sezonie ekstraklasy zawodniczki Pronaru Zeto Astwy AZS Białystok spisują się najlepiej od kiedy występują w ekstraklasie. Rok oraz dwa lata temu o pozostanie w krajowej elicie musiały bić się bowiem w barażach. Tym razem taka sytuacja raczej nie będzie miała miejsca, gdyż trudno przypuszczać, aby białostoczanki wypadły poza pierwszą ósemkę. Mimo wszystko ich postawa w ostatnich pojedynkach pozostawia sporo do życzenia. W tym roku nasze zawodniczki wygrały tylko jedno spotkanie. Na początku stycznia pokonały w trzech setach zespół z Kalisza. Następnie uległy ekipie z Dąbrowy Górniczej oraz Bielsko-Białej. O ile jednak tych porażek można było się spodziewać, to niemiłą niespodziankę białostoczanki sprawiły w ostatniej kolejce. W poniedziałek przegrały 2:3 we własnej sali z jedną z najsłabszych drużyn w lidze Gedanią Żukowo. W tym pojedynku gospodynie dość gładko wygrały dwie pierwsze partie i wydawało się, że odniosą zwycięstwo za trzy punkty. Niestety w kolejnych odsłonach to rywalki spisywały się lepiej i dzięki przede wszystkim niesamowitej grze w obronie mogły cieszyć się z drugiej wygranej w obecnym sezonie.

- Po tym spotkaniu jesteśmy przybite psychicznie, gdyż ta porażka bardzo nas zabolała - mówi białostocka środkowa Marlena Mieszała. - Nie tak łatwo jest zapomnieć o pojedynku z Gedanią. Na pewno jednak musimy teraz wziąć się w garść i w najbliższym meczu spisać się lepiej. Nawet już po kilku dniach po tej porażce ciężko tak na chłodno powiedzieć, dlaczego przegrałyśmy. Być może po dwóch wygranych setach trochę odpuściłyśmy, myślałyśmy, że wygramy 3:0. Potem starałyśmy się coś zmienić, ale nam to się nie udało.

Po porażce z ekipą z Żukowa nasze zawodniczki nadal zajmują szóstą pozycję w tabeli. Jednak będąca tuż za nimi Gwardia Wrocław traci już tylko punkt, a nad miejscem barażowym białostoczanki mają sześć "oczek" przewagi. Do zakończenia rundy zasadniczej zagrają jeszcze z Centrostalem (na wyjeździe), Stalą Mielec (u siebie), Gwardią (u siebie) oraz Muszynianką Muszyna (na wyjeździe). Teoretycznie więc siatkarki AZS-u są w dość dobrej sytuacji, gdyż z drużynami, które są za nimi w tabeli, zmierzą się przed własną publicznością. Z drugiej jednak strony z wywalczonych 16 pkt, tylko pięć zdobyły we własnej sali, a miało to miejsce w dwóch pierwszych kolejkach.

- Nie wiem, z czego to wynika, że tych punktów u siebie zdobywamy mniej niż na wyjeździe. Ja do wszystkich spotkań podchodzę w taki sam sposób - stwierdza białostocka przyjmująca Agata Karczmarzewska-Pura, która tak jak cały zespół nie ma zbyt miłych wspomnień z pierwszej konfrontacji z ekipą z Bydgoszczy. Białostoczanki przegrały wówczas we własnej sali 1:3.

- Popsuć tyle zagrywek we własnej sali to jest żenada - denerwował się po tamtym pojedynku trener białostockiej ekipy Dariusz Luks.

Bydgoszczanki po tamtym zwycięstwie znajdowały się na wysokim trzecim miejscu w tabeli. Obecnie okupują czwartą pozycję, a awansowały na nią po ostatniej kolejce, gdy dość gładko pokonały 3:0 zespół z Mielca. Było to już kolejne spotkanie, w którym z bardzo dobrej strony pokazała się Tatiana Hardzejewa. Była zawodniczka białostockiego AZS-u była najskuteczniejszą siatkarką swego zespołu i zdobyła 17 pkt. Z kolejnej wygranej, tym razem w Pucharze Polski, bydgoszczanki cieszyły się we wtorek. Pokonały 3:0 zespół z Wrocławia i są już praktycznie pewne awansu do turnieju finałowego tych rozgrywek.

- Na pewno Centrostal jest zespołem grającym inaczej niż Gedania, ale my przede wszystkim musimy teraz w głowach sobie wszystko spokojnie poukładać po ostatniej porażce. Mam nadzieję, że w Bydgoszczy spiszemy się lepiej niż w ostatnim pojedynku - kończy Mieszała.

Program 15. kolejki

Sobota: Centrostal Bydgoszcz - Pronar Zeto Astwa AZS Białystok; Stal Mielec - Gwardia Wrocław; Gedania Żukowo - Muszynianka Muszyna.

Niedziela: MKS Dąbrowa Górnicza - Farmutil Piła.

Poniedziałek: Aluprof Bielsko-Biała - Calisia Kalisz.

Tabela ekstraklasy

Dwa ostatnie zespoły po rundzie zasadniczej zagrają o utrzymanie