Porażka siatkarek Gwardii

W Twardogórze niespodzianki nie było. Impel Gwardia gładko przegrała z faworyzowanym Farmutilem Piła 0:3. - Mieliśmy szansę na zwycięstwo w pierwszym secie, tak się jednak nie stało. Później po prostu zespół zgasł - przyznał trener wrocławianek Rafał Błaszczyk.

Warto zaznaczyć, że spotkanie wyjątkowo zostało rozegrane w Twardogórze. W pierwszej rundzie gwardzistki sprawiły dużą niespodziankę, pokonując w Pile Farmutil 3:1. Tym razem ekipa trenera Jerzego Matlaka na wiele Gwardii nie pozwoliła. Jedynie pierwszy set dawał nadzieję, że nasz zespół powalczy o korzystny wynik. W końcówce tej partii Gwardia prowadziła 21:19, ale zaraz potem skuteczne akcje Kaczorowskiej, Bednarek i Sadurek-Mikołajczyk oraz bezbłędna gra libero Maj sprawiły, że przyjezdne wygrały do 22. - Bardzo ciężko grało nam się w pierwszym secie. Na szczęście potem zagraliśmy już skuteczniej, mieliśmy wyraźną przewagę - przyznał później trener Farmutilu Jerzy Matlak.

W kolejnych setach Farmutil rzeczywiście spokojnie powiększał przewagę i nie pozwolił drużynie trenera Błaszczyka na doprowadzenie do zaciętych końcówek. - Mieliśmy szansę na zwycięstwo w pierwszym secie, tak się jednak nie stało - ocenił Błaszczyk. - Później po prostu zespół zgasł, ale dlatego, że dziewczyny z Piły zagrały bardzo dobrze zagrywką. Odrzuciły nas od siatki, a my już armat, niestety, nie mamy i jeśli nie przyspieszymy gry, to nasze szanse spadają.

Impel Gwardia Wrocław - Farmutil Piła 0:3 (22:25, 18:25, 18:25)

Gwardia: Haładyn, Mroczkowska, Szkudlarek, Kruk, Czerwińska, Efimienko, Krzos (libero) oraz Barańska, Jagiełło, Szafraniec.

Farmutil: Kaczorowska, Hendzel, Bednarek, Sadurek-Mikołajczyk, Teixeira, Kosmatka, Maj (libero) oraz Wojtowicz, Kasprów, Kucharska.

Pozostałe mecze

AZS Białystok - Aluprof Bielsko-Biała 0:3;

Muszynianka Muszyna - Calisia Kalisz (przełożony);

Stal Mielec - MKS Dąbrowa Górnicza (zostanie rozegrany dzisiaj);

Centrostal Bydgoszcz - Gedania Żukowo 3:2.

Tabela