Dymisja prezesa Realu Madryt Ramona Calderona

W piątek Ramon Calderon, prezes jednego z najpotężniejszych klubów świata - Realu Madryt - ma podać się do dymisji. Powodem są oskarżenia, jakoby miał manipulować członkami dorocznego zjazdu, w celu przyjęcia raportu budżetowego

Barcelona zapłaci horrendalną karę ?

Calderona zastąpi obecny wiceprezydent mistrzów Hiszpanii, Vicente Bolunda - podało radio Onda Cero.

Członkowie zarządu Realu wystąpili do Calderona o "natychmiastowe" podanie się do dymisji. Według internetowego wydania dziennika El Mundo, domagali się "przyspieszenia rezygnacji tak, aby mógł ogłosić ją jeszcze dziś lub jutro".

W czwartek 57-letni Calderon, którego kadencja kończy się w 2010 roku, powiedział, że zwolnił dwóch swoich bliskich doradców, ale zaprzeczył, że sam poda się do dymisji, utrzymując, że nie zrobił nic złego.

- Odejście jest dla tchórzy. To niczego nie naprawi, jedynie zmusi klub do zwołania wyborów - mówił na konferencji prasowej.

Dziennik "Marca" oskarżył go we wtorek o wprowadzenie na zjazd fałszywych delegatów, którzy mieli na jego polecenie zagłosować za przyjęciem raportu budżetowego. Raport został przyjęty minimalną różnicą głosów.

W środę dziennik zamieścił na pierwszej stronie zdjęcie zrobione podczas zjazdu, na którym żółtym kołem zakreślono dziesięciu delegatów, którzy głosowali za przyjęciem budżetu, choć nie mieli do tego prawa.

Calderon zaprzeczył na konferencji prasowej, jakoby znał któregoś z nich, ale w czwartek dziennik opublikował kolejne zdjęcia, które podważały jego wersję.

We wtorek Calderon ogłosił, że prawdopodobnie nie będzie ubiegał się o reelekcję po zakończeniu kadencji w 2010 r.

Tego samego dnia dziennik "AS" napisał, że Calderon będzie próbował dotrwać do końca kadencji. Według informacji, które pojawiły się w czwartek późnym wieczorem, Ramon Calderon ma jednak podać się do dymisji już w piątek.

Prezes Calderon nie zostanie najlepiej zapamiętany. Całą swą prezydenturę oparł na pomyśle sprowadzenia Cristiano Ronaldo, ale nie udało mu się to przez niemal całą kadencję. Ostatnio pojawiły się plotki, że z Portugalczykiem dogadał się... były prezes Realu, Florentino Perez, co miałoby zapewnić mu powrót na utracony fotel. Czasy prezesury Calderona to nadzwyczaj mizerne występy Realu w Lidze Mistrzów oraz dwa mistrzostwa Hiszpanii z rzędu w ostatnich sezonach. Zabrakło natomiast spektakularnych transferów.

Milan potwierdza: Oferta wszech czasów za Kakę >

Więcej o: