Agnieszka zagra w ćwierćfinale w Sydney z Dementiewą

- Interesujący mecz. Gram z jedną z najlepszych tenisistek młodego pokolenia - mówiła czwarta rakieta świata Jelena Dementiewa przed ćwierćfinałem z Agnieszką Radwańską w Sydney

Fyrstenberg i Matkowski w ćwierćfinale turnieju w Sydney ?

Starsza z sióstr Radwańskich pokonała we wtorek w II rundzie w Sydney 6:3, 7:5 Danielę Hantuchovą (WTA 21). Zwycięstwo nad Słowaczką, która kilka lat temu była piąta w światowym rankingu, to udany rewanż za zeszłoroczny ćwierćfinał Australian Open. Hantuchova gładko ograła wówczas Agnieszkę 6:2, 6:2, zamykając jej drogę do pierwszego w karierze półfinału Wielkiego Szlema. - Oczywiście cieszę się, choć na początku grało się ciężko - mówiła Radwańska, która w pierwszym secie miała kłopoty z serwisem i pozwoliła wyjść Słowaczce na prowadzenie 3:1. Ale potem spisywała się znacznie lepiej, wygrała pięć gemów z rzędu i drugą partię do pięciu. - Znalazłam swój rytm i grałam bardzo dobrze. Jestem zadowolona z występu w Sydney i formy na początku sezonu. Rozegrałam dwa dobre spotkania - zaznaczyła rozstawiona z szóstką Radwańska, która w I rundzie ograła Austriaczkę Sybille Bammer (WTA 26).

Agnieszka traktuje Sydney (pula nagród 600 tys. dol.) jako przetarcie przed wielkoszlemowym Australian Open. Ponieważ brakuje jej meczów na twardej nawierzchni, zdecydowała się też na występ w deblu z Marią Kirilenko. Polsko-rosyjska para w I rundzie ograła 6:2, 7:5 rozstawione z dwójką Hiszpanki Anabel Medinę Garrigues i Virginię Ruano Pascual. - Jedyny problem w Australii to pogoda. Kiedy wyjeżdżałam z Polski, było minus 20 stopni, tu jest plus 40. Ale się przyzwyczajam - stwierdziła Radwańska w rozmowie z serwisem internetowym WTA.

W środę nad ranem polskiego czasu (ok. godz. 6-7) Radwańska walczy o awans do półfinału singla z czwartą rakietą świata Jeleną Dementiewą. To dla niej pierwszy poważny test. Rosjanka wydaje się być w wyśmienitej formie. Kilka dni temu wygrała imprezę w Auckland. Ale też nie grała w tym roku z tak wymagającą przeciwniczką jak Radwańska. - To jedna z najlepszych młodych zawodniczek świata. Kiedy spotkałam się z nią po raz ostatni w Stambule, przegrałam. Mecz zapowiada się więc interesująco - mówiła Dementiewa.

Urszula Radwańska, młodsza siostra Agnieszki, nie zagra w ćwierćfinale w Hobart (220 tys. dol.). Z powodu kontuzji pleców skreczowała przy stanie 2:4 w pierwszym secie meczu II rundy z Węgierką Melindą Czink. - Już w poprzednim spotkaniu czułam ból. Przykro mi, że muszę się wycofać - powiedziała Urszula, która na Tasmanii odniosła cztery zwycięstwa, bo grała od eliminacji. Czy uraz jest poważny? - Wszystko OK - stwierdził Robert Radwański, trener i ojciec sióstr. Uprawdopodabnia to tezę, że Urszulę nie tyle bolały plecy, co spieszyło jej się do Melbourne, gdzie już w czwartek ruszają kwalifikacje. Wielki Szlem jest dla niej ważniejszy niż impreza w Hobart.

Więcej o: