Davide Ballardini od września trenuje Palermo. Właścicielem klubu jest znany we Włoszech biznesmen Maurizio Zamparini, który najpierw zainwestował w Venezię, a w 2002 przejął występujący wówczas w Serie B zespół Palermo. W kilka lat klub z Sycylii awansował do czołówki ligi włoskiej, występował też w Pucharze UEFA. Oczekiwania Zampariniego są jednak dużo większe. Przekonało się o tym już ponad 20 trenerów (15 w Venezii, 7 w Palermo) zwolnionych przez porywczego prezesa. Rekordzistą jest Francesco Guidolin - wyrzucany z klubu trzy razy. W rozmowie z "La Gazzettą dello Sport" Davide Ballardini opowiada o trudnych relacjach z Zamparinim.
Znam prezesa Zampariniego, a on wie, jaki ja jestem. Między nami są proste relacje, on ma silny charakter i chce na swój sposób interweniować w sprawy drużyny. Ja natomiast chciałbym przenieść swoje pomysły na boisko.
Często jak rozmawiamy jest bardzo zły. Mówi, że nigdy do niego nie dzwonię. Ja mu odpowiadam, że zadzwoniłbym, gdyby pojawił się jakiś problem.
Zamparini mówi to, co myśli. Cellino działa bardziej taktycznie. Obydwaj są bardzo inteligentni.
Czasem też budzę moich współpracowników w środku nocy, żeby głębiej rozważyć niektóre aspekty. Gdy ktoś wykonuje tę pracę nie może skarżyć się na nieprzespaną noc.
Nadal będę ich budził.
Jest zupełnie inaczej, przekonujemy się o tym dopiero po wielkiej próbie.
Sacchiego, robię to bardzo często, ale ponad wszystkimi jest "Nadel" Bianchedi - to mój punkt odniesienia każdego dnia.
Doprowadzają mnie do strasznego stanu, według nich błędnie wybieram każdą formację drużyny, nie rozumiem piłki nożnej. Jestem gorszy niż Zamparini.
Articles reprinted in this issue in collaboration with La Gazzetta dello Sport/www.gazzetta.it are copyrighted 2008 by The RCS Quotidiani S.p.A. Companies, Inc. All rights reserved. Artykuły opracowane we współpracy z La Gazzetta dello Sport/www.gazzetta.it. Wydawca The RCS Quotidiani S.p.A. Companies, Inc. Wszelkie prawa zastrzeżone.