Janas oficjalnie w Widzewie

Tylko pięć dni Paweł Janas był bezrobotny. W poniedziałek rozwiązał kontrakt z PGE GKS Bełchatów. Wczoraj został trenerem Widzewa.

Rafał Ulatowski trenerem GKS ?

Rezygnacja z pracy w klubie z Bełchatowa była zaskoczeniem dla wszystkich, przede wszystkim dla szefów piątej drużyny ekstraklasy. Ale Janas lubi zaskakiwać. W 2006 r. przekonali się o tym Jerzy Dudek i Tomasz Frankowski, których selekcjoner kadry pominął w powołaniach na mistrzostwa świata w Niemczech. Działacze PGE GKS poczuli się jak oni ponad dwa lata temu. Ale szybko znaleźli nowego trenera. Od czwartku nowym szkoleniowcem piłkarzy z Bełchatowa jest Rafał Ulatowski, asystent Leo Beenhakkera w reprezentacji.

O powodach swojej rezygnacji z pracy w PGE GKS Janas mówił mało. Tłumaczył, że zgadza się na osłabianie drużyny, ale o odejściu Tomasza Jarzębowskiego i Łukasza Garguły mówiło się od dawna. Wątpliwości nie rozwiewała też druga przyczyna odejścia Janasa z Bełchatowa. Trener miał pretensje, że działacze bez konsultacji z nim ogłosili listę transferową klubu. Ale żaden z dziewięciu piłkarzy, którzy się na niej znaleźli, nie należał do podstawowych graczy. Spekulowano, że prawdziwy powód decyzji Janasa, to propozycja z Widzewa. On sam i szefowie łódzkiego klubu zgodnie jednak zaprzeczali. - Teraz widać, jak tłumaczenia trenera Janasa mają się do rzeczywistości - mówi Andrzej Zalejski, prezes PGE GKS. Bo wczoraj Widzew oficjalnie ogłosił, że to właśnie były selekcjoner reprezentacji poprowadzi drużynę.

Sylwester Cacek, jeden z najbogatszych Polaków i właściciel Widzewa, marzył o zatrudnieniu 55-letniego szkoleniowca już latem. Wtedy jednak Janas był już dogadany z PGE GKS. Cacek zatrudnił więc Waldemara Fornalika. Po rundzie jesiennej jego drużyna jest liderem. Będzie broniła tej pozycji już bez Fornalika. Były już trener Widzewa nie odbierał wczoraj telefonów. Podobno jest rozżalony, chociaż jego wypowiedź - zupełnie w innym tonie - znalazła się w komunikacie klubu. Fornalik dziękuje wszystkim za współpracę i życzy drużynie i klubowi powodzenia. Być może zostanie w Widzewie, ale na pewno nie w sztabie szkoleniowym. Wiąże go jeszcze półtoraroczny kontrakt.

Janas wrócił do łódzkiego klubu po ponad 30 latach. W Widzewie występował w latach 1974-77. W 1975 r. awansował z nim do ekstraklasy. Teraz ma powtórzyć tamto osiągnięcie, ale już w innej roli.

Widzew się wzmacnia - kupuje od konkurencji ?