Fuzji z Rekinami nie będzie

FUTBOL AMERYKAŃSKI Zaprzyjaźniony z Husarią Szczecin klub Sharks z Neubrandenburga zaproponował połączenie sił. Zmiana przepisów przekreśliła te pomysły.

- Byliśmy miło zaskoczeni propozycją. Niemcy podkreślali, że dobrze im się z nami współpracuje i warto postawić następny krok we współpracy - przyznaje Przemysław Kazaniecki, menedżer Husarów. - Dla naszego klubu byłoby to na rękę, bo paru Niemców w składzie na pewno zaprocentowałoby wzrostem szans na co najmniej medal w polskich rozgrywkach. A myślę nawet, że Szczecin miałby mistrza!

Husaria nie była jednak jedynym klubem, który mógł mieć międzynarodowy skład. Do polskich rozgrywek chciała się zgłosić nawet ekipa z Białorusi. Z obcokrajowcami Polacy nie mają szans, co pokazał ostatni udział mistrzów kraju w europejskich rozgrywkach. PLFA - organizator rozgrywek - zdecydowała się więc zmienić przepisy i od nowego sezonu w składach drużyn będzie mogło grać jedynie pięciu obcokrajowców.

Fiasko rozmów o fuzji trochę ostudziło zapędy szczecińskiego klubu, który rozpocznie wkrótce przygotowania do nowego sezonu. Zawodnicy chcieliby wywalczyć pierwszy awans do play-off. Ostatnio zajęli 5. miejsce. Dzięki wsparciu miasta - znaleźli boisko treningowe, ale nadal nie są pewni, gdzie będą grać mecze ligowe (trzy lub cztery w sezonie zasadniczym). Zamykany jest budżet. Ten - jeśli wszystko dobrze pójdzie - sięgnie 50-60 tys. zł.

A już 10 stycznia zostanie przeprowadzony nabór chętnych do zespołu. Odbędzie się on na boisku Hutnika przy ul. Nehringa.