Szczypiorniak w kryzysie. Pomoże Puchar Polski?

Czy przyznanie Włocławkowi prawa organizacji finału Pucharu Polski w piłce ręcznej i ewentualny przyjazd czołowych ekip ekstraklasy spowoduje, że ta dyscyplina w regionie dostanie impuls, znów będzie popularna i wyjdzie z kryzysu?

Pojedynek, którego stawką będzie Puchar Polski zaplanowano na 18 marca. Bardzo prawdopodobne, że zawody odbędą się we Włocławku - Hala Mistrzów sprawdza się świetnie podczas spotkań koszykarskich, a jest również przystosowana także do meczów piłki ręcznej. Ważne jest to, że obiekt sprawdza się jako miejsce transmisji telewizyjnych.

Za kandydaturą Włocławka lobbują działacze jednego z najlepszych polskich zespołów ostatnich lat, płockiej Wisły. Decyzja zależy jednak od władz Polskiego Związku Piłki Ręcznej - na razie nie podjęto ostatecznej decyzji, choć nieoficjalnie mówi się, że szanse kujawskiego miasta są spore. Przede wszystkim dlatego, że kierownictwo związku chce propagować piłkę ręczną tam, gdzie nie jest ona teraz popularna - nawet mimo sukcesów reprezentacji - a w przeszłości było inaczej. Tak właśnie jest z naszym regionem.

W przeszłości szczypiorniak bił rekordy zainteresowania właśnie we Włocławku. W połowie lat 80. miejska drużyna juniorów zdobyła nawet mistrzostwo Polski. Ale sukcesy młodzieżowe nie przełożyły się na seniorskie - w tej kategorii zespołu w mieście nie ma.

Podobnie w Toruniu. Przed dekadą kobieca drużyna Victorii grała w I lidze. Miała w składzie m.in. Annę Pałgan (dziś jako Lisowska z powodzeniem gra w elbląskim Starcie) i Monikę Stachowską, która później była jedną z najlepszych atakujących w ekstraklasie. Wydawało się, że Toruń może stworzyć silny zespół piłki ręcznej, ale czołowe zawodniczki odeszły do mocniejszych klubów, a nieliczne wychowanki przeniosły się do grającego w niższej klasie Olimpijczyka Kowalewo Pomorskie.

Szczypiorniak w Toruniu przeżywa ogromny kryzys - prawdopodobnie ze względu na brak funduszy i niewielkie zainteresowanie dziewcząt, klub Victoria zawiesi działalność. To będzie oznaczało, że w mieście zabraknie już jakiegokolwiek klubu dla miejskich talentów.