Siatkarki BKS-u pokazały charakter w trudnym momencie

BKS wygrał mecz na szczycie, ale nie było łatwo. Drużyna z Bydgoszczy w trzecim secie zmarnowała pięć piłek setowych.

Aluprof był faworytem i potwierdził, że dziś jest najlepszym zespołem w kraju. Bielszczanki pokazały charakter w trudnym momencie. Po dwóch setach był remis 1:1, a w trzecim Centrostal prowadził już 24:22. Wydawało się, że niesione dopingiem publiczności bydgoszczanki zwyciężą i zainkasują chociażby punkt. Bielszczanki najpierw wyrównały, a później fani oglądali walkę punkt za punkt.

Przy stanie 27:26 rozpoczął się pech podopiecznych Piotra Makowskiego. Najpierw piłkę w aut posłała Joanna Kuligowska, później nie zrozumiały się Monika Smak z Dominiką Kuczyńską, a po kolejnym aucie Tatiany Hardzejewej Aluprof prowadził w setach 2:1. - Nie zagraliśmy dziś świetnego meczu, ale w takich momentach poznaje się dobry zespół - cieszył się po meczu trener gości Igor Prielożny.

Przegrany set źle wpłynął na bydgoszczanki, które właściwie bez walki oddały czwartą partię. Podobnie było w pierwszym secie, który Aluprof wygrał do 16. - Wiedziałyśmy, że czeka nas w Bydgoszczy ciężki mecz, dlatego byłyśmy maksymalnie skoncentrowane. Zaczęłyśmy dobrze, ale później były już kłopoty. Wygrana cieszy, ale jeśli chcemy walczyć o najwyższe cele, to takie wpadki jak w drugim secie nie mogą się nam przytrafiać. Musimy wyciągnąć z tego wnioski - powiedziała Katarzyna Skorupa

GCB Centrostal Bydgoszcz - BKS Aluprof Bielsko-Biała 1:3 (16:25, 25:20, 27:29, 17:25)

GCB Centrostal: Smak, Kuligowska, Mróz, Kowalkowska, Hardzejewa, Kuczyńska, Wysocka (libero) oraz Nowakowska, Kasprzyk, Naczk, Łunkiewicz.

Aluprof: Dziękiewicz, Bamber, Barańska, Gajgał, Skorupa, Horka, Sawicka (libero) oraz Ciaszkiewicz, Kaczmar, Studzienna, Waligóra, Okuniewska.

Inne wyniki: Gedania Żukowo - MKS Dąbrowa Górnicza 0:3 (25:20, 25:15, 25:15), Muszynianka Muszyna - Gwardia Wrocław 3:2, Farmutil Piła - AZS Białystok 3:0, Mecz Stali Mielec z Calisią Kalisz odbędzie się w poniedziałek.