Porażka mielczanek w kiepskim stylu

Siatkarki Stali Mielec przegrały w ostatniej kolejce pierwszej rundy fazy zasadniczej PlusLigi Kobiet z Farmutilem w Pile 0:3, zdobywając w całym spotkaniu, które trwało zaledwie 72 minuty, tylko 42 punkty.

Mielczanki w ogóle nie postawiły się rywalkom, a porażka w pierwszym secie do dziewięciu nie przystoi drużynie, która miała w tym sezonie walczyć o spokojny środek tabeli. Po takich występach plany trzeba będzie mocno zweryfikować.

Faworytem spotkania bez wątpienia były gospodynie, ale nie spodziewały się one chyba aż tak łatwej przeprawy. Pilanki zagrały bardzo dobrze zagrywką, przez co mogły też skutecznie blokować ataki przyjezdnych. Mielczanki w tym elemencie zdobyły tylko jeden punkt, przy trzynastu Farmutilu.

Jeszcze gorzej niż w bloku przyjezdne zaprezentowały się w ataku. Po sporych problemach z przyjęciem zbicia stalówek były mało skuteczne. Szczególnie zły dzień miały skrzydłowe, z których żadna nie miała nawet 40-procentowej skuteczności. Nie pomagały nawet zmiany.

To, że przyjezdne zdobyły jednak w drugim i trzecim secie odpowiednio 17 i 16 punktów, zawdzięczają swojej środkowej Ewelinie Dązbłaż, która sama zdobyła w całym meczu 12 "oczek" - tyle samo co wszystkie skrzydłowe razem.

Farmutil: Sadurek, Kaczorowska, Hendzel, Kosmatka, Teixeira, Bednarek oraz Maj (libero), Wojtowicz, Kasprów, Kucharska, Szczygielska.

Stal: Ordak, Niedźwiecka, Skorupa, Zaroślińska, Ściurka, Dązbłaż oraz Banecka (libero), Dutkiewicz, Olczyk, Łukaszewska, Wilk.

Wyniki pozostałych spotkań i tabela w "Gazecie Sport"