Heidfeld: Opony największą zmianą

Gładkie opony będą miały największy wpływ na wyniki osiągane w Formule 1 - uważa Nick Heidfeld, kierowca BMW Sauber.

"Prywatne" testy kierowców Toyoty w Bahrajnie ?

- Zaszły zmiany w ustawieniach bolidu, ale dotyczą one głównie opon, a nie aerodynamiki. Mam nieproporcjonalnie większy docisk z przodu, niż z tyłu. To powoduje, że tył bolidu zaczyna się dziwnie zachowywać. Nad tym przede wszystkim musimy popracować.

W trakcie testów w Barcelonie żadnemu teamowi nie udało się rozgrzać opon do satysfakcjonującej temperatury. W Jerez starano się zniwelować nadsterowność powodowaną przez tylne opony. - Są diametralnie inne od tych używanych w Barcelonie. Nikt nie potrafił ich rozgrzać. W Barcelonie stosowaliśmy zarówno twardą, jak i miękką mieszankę. Nawet kierowcy w bolidach z dużą siłą docisku nie umieli ich użyć - żali się Heidfeld.

Kolejny problem to stopień zużywania się tylnych opon: - Jest źle, ale przynajmniej wszyscy jesteśmy w tym samym miejscu - szuka pozytywów Niemiec.

Heidfeld jest przekonany, że nie powtórzy się sytuacja z tegorocznego sezonu, kiedy miał problemy z rozgrzaniem przednich opon: - Po testach na dwóch torach zaczynam powoli nadrabiać zaległości w tej kwestii i nie będzie już z tym kłopotów. Mam nadzieję, że szybciej nauczę się wykorzystywać nowe opony, niż to było w sezonie 2008 - kończy kierowca BMW.

Co inni sądzą o zmianach w Formule 1?

"Szefowie Ferrari oficjalnie przyznali, że technicy tej ekipy wciąż nie skończyli prac związanych z zainstalowaniem w swoich bolidach systemu odzyskiwania energii kinetycznej KERS" Czytaj więcej ?

"Coraz więcej teamów jest przeciw wprowadzenia KERS. - Rozsądek mówi, by nie inwestować - stwierdza Norbert Haug z Mercedesa" Czytaj więcej ?

Więcej o: