Ronney uniknął czerwonej kartki... dwa razy

Podczas meczu z Aalborgiem napastnik Manchesteru United Wayne Rooney mógł zobaczyć czerwonką kartkę przynajmniej dwa razy. Nie ujrzał nawet żółtej.

Do pierwszej kontrowersyjnej sytuacji doszło w 41. minucie meczu. Nani i Rooney w kleszcze wzięli Kaspera Risgarda. W efekcie gracz Aalborga upadł pod nogi Anglika, tak że ten nadepnął na niego. Sędzia Laurent Duhamel nie przerwał nawet gry.

- Arbiter nawet nie zareagował. Nawet nie wiem, czy widział całe zajście. Na każdym innym stadionie Rooney dostałby czerwona kartkę, ale wydaje mi się, że sędzia bał się to zrobić na Old Trafford. Rooney już mnie przeprosił, ale do tej pory mam ślady jego butów na klatce piersiowej - powiedział Risgard angielskiemu dziennikowi "The Times".

W drugiej połowie napastnik MU po raz kolejny pokazał się ze złej strony. Widząc, że nie sięgnie piłki głową, kopną w kolano obrońcę Aalborga, Michaela Jakobsena. I tym razem nie został ukarany. - Nie wiem dlaczego tak robił, ale to chyba wynik frustracji - uważa Risgard.

- Nie widziałem tych sytuacji - mówił po meczu szkoleniowiec MU, Alex Ferguson.

Rooney może jeszcze zostać zawieszony przez UEFA na podstawie nagrań wideo.

W statystykach na oficjalnej stronie UEFA Anglikowi nie zapisano żadnego faulu.

Więcej o: