Tomasz Kuszczak puścił dwie bramki. Golański zdobył dwie... żółte kartki

W ostatnim w tym roku wieczorze z Liga Mistrzów zagrało pięciu polskich piłkarzy, w tym trzech bramkarzy.

Real gromi Zenit. Dwa gole Raula ?

Liczba polskich bramkarzy nie była zaskoczeniem. Ale to, że obok Boruca w Celtiku i Kuszczaka w Manchesterze, w bramce Realu zagrał Jerzy Dudek było dużym zaskoczeniem. To pierwszy mecz pod wodzą nowego trenera Realu Juande Ramosa i Hiszpan od razu posadził na ławce Ikera Casillasa. Dudek nie miał dużo pracy w meczu, bo jego ekipa pewnie pokonała Zenit St. Petrsburg 3:0. Był to jego drugi występ w tych rozgrywkach od pamiętnego finału Liverpool - Milan w 2005 r.

Artur Boruc dwukrotnie uratował zespół od straty gola broniąc w sytuacjach sam na sam. Celtic niespodziewanie, ale bardzo pewnie pokonał Villarreal 2:0. Manchester United z Tomaszem Kuszczakiem w składzie zremisował 2:2 z Aalborgiem, w którym cały mecz zagrał Marek Saganowski. Polski napastnik niczym się nie wyróżnił. Kuszczak przy pierwszym golu mógł zachować się lepiej. Kąśliwe uderzenie tyłem głowy Jakobsena było w zasięgu jego ręki. Przy drugim golu dla gości nie miał nic do powiedzenia.

Najmniej mile środę będzie wspominał Paweł Golański. Jego Steaua miała iluzoryczne szanse na zajęcie trzeciego miejsca i występ w Pucharze UEFA. Ale przegrała 0:1 mecz z Fiorentiną. Polak w drugiej połowie zobaczył dwie żółte kartki i musiał w 72. minucie opuścić boisko.

Piłka nożna: Cashback 55 PLN od BetClick.com - poleca Mateusz Borek ? - reklama

Więcej o: