Skandal z wyborem trenera siatkarzy. "Niech PZPS przestanie kłamać"

Wbrew twierdzeniom władz PZPS trener mistrzów olimpijskich nawet nie wie, że bierze udział w konkursie na selekcjonera reprezentacji Polski siatkarzy. - Nie zgłosiłem się oficjalnie do konkursu - mówi w Super Expressie Hugh McCutcheon. Komentatorzy Sport.pl piszą o cyrku, robieniu wszystkich w balona i kłamstwach PZPS.

- Potwierdzam, jestem zainteresowany, ale nie zgłosiłem się oficjalnie do konkursu. Do polskiej federacji nie wysłałem oficjalnego zgłoszenia, tylko e-maila informującego, że chciałbym poznać warunki ewentualnej współpracy. Poza tym wciąż nie zakończyłem rozmów z Amerykanami na temat możliwości przedłużenia kontraktu z kadrą USA - mówi Hugh McCutcheon w rozmowie z Super Expressem opublikowanej w środę.

Co mówi McCutcheon? - na blogu Przemysława Iwańczyka

Nowozelandczyk McCutcheon zdobył w sierpniu w Pekinie złoty medal olimpijski prowadząc reprezentację USA, rewelację turnieju.

Rafał Stec, dziennikarz Sport.pl i Gazety Wyborczej, komentuje na swoim blogu całą sytuację: "PZPS robi wszystkich w balona. Teraz z twarzą już z tego bałaganu nie wyjdzie. Czy jego szefowie - szef figurant (Przedpełski) i szef realny (Artur Popko) - będą dalej bajdurzyć o konkursie, czy po prostu go przerwą. Ten drugi wariant byłby nieelegancki i podważający wiarygodność związku, ale pewnie uczciwszy. PZPS negocjowałby z tymi, których naprawdę chce, i wreszcie przestał kłamać."

Cały komentarz czytaj na blogu Rafała Steca

W poniedziałek PZPZ ogłosił na swojej stronie internetowej listę 11 trenerów, którzy oficjalnie zgłosili się do konkursu. Wśród nich - Hugh McCutcheon (zobacz "cyrkowe" kalendarium wybierania trenera ).

Już we wtorek pojawiły się wątpliwości co do intencji Nowozelandczyka.

"Pewności co do intencji McCutcheona i Daniele Bagnolego (jeden z najwybitniejszych włoskich trenerów klubowych ofertę złożył po terminie) nie ma, nabraliśmy natomiast pewności, że prezes Przedpełski jest figurantem, który może zrujnować wiarygodność związku." Konkurs rozczarowanie - blog Rafała Steca

Inny bloger Sport.pl Przemysław Iwańczyk komentuje:

"Kibic, który śledzi to wszystko z doskoku, może poczuć się jak bohater Latającego Cyrku Monty Pythona."

Dziś o godzinie jedenastej rozpoczęła obrady komisja, która ma wybrać selekcjonera. Ostateczny wybór ma być ogłoszony 17 stycznia.

Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.