Anorthosis i Sosin: Kroczek od historycznego awansu

- To byłaby największa sensacja w historii Ligi Mistrzów - mówi Łukasz Sosin. Anorthosis może awansować do 1/8 finału już w środę. Wystarczy, że pokona w Nikozji Werder, a Inter wygra z Panathinaikosem

Wszystkie wyniki i strzelcy bramek w 5. kolejce LM ?

- Ten mecz niektórzy nazywają najważniejszym w historii cypryjskiego futbolu. Nie chcę popadać w przesadę, ale jeśli chodzi o futbol klubowy, to rzeczywiście dokonalibyśmy rzeczy historycznej. Nigdy jeszcze cypryjska drużyna nie grała w Lidze Mistrzów, a my jesteśmy o krok od awansu do grona 16 najlepszych drużyn Europy - mówi Sosin, trzykrotny król strzelców ligi cypryjskiej.

Wygrana z Niemcami nie jest mrzonką. Piłkarze Anorthosis uczynili swój stadion twierdzą. Nie przegrali u siebie ani razu. Wygrali z armeńskim Pyunikiem (1:0), Rapidem Wiedeń (3:0), Olympiakosem Pireus (3:0) i już w rundzie grupowej z Panathinaikosem (3:1). A trzy tygodnie temu Inter uratował tam remis (3:3) w 80. minucie.

- W żadnym z tych meczów nie czuliśmy się faworytem. Nie mieliśmy nic do stracenia. Wspierała nas niesamowita publiczność, a my graliśmy na luzie. Nasz trener Temur Katsbaia, w przeciwieństwie do ligi cypryjskiej nawet nie musiał nas motywować. Nie miękną nam nogi i przed Werderem - opowiada Sosin. Niby dlaczego miałyby mięknąć, skoro jemu i kolegom udało się wywieźć z Weserstadion w Bremie bezbramkowy remis.

Werder to w tym sezonie najbardziej nieprzewidywalna drużyna Bundesligi. Potrafił wygrać 5:2 w Monachium z Bayernem, ale i przegrać u siebie 0:2 z Bayerem Leverkusen.

Sosin jeszcze gola w fazie grupowej nie zdobył. - Miło byłoby go strzelić, ale nie mam obsesji. My, napastnicy, mamy w Lidze Mistrzów o wiele więcej zadań defensywnych niż w lidze cypryjskiej, dlatego o wiele trudniej nam o gole - mówi Sosin.

Lepszy rozbrykany Boruc, niż niepewny Fabiański ?

Co zrobi prezes klubu Andreas Pantelis? Po zakwalifikowaniu się Anorthosis do Ligi Mistrzów dał piłkarzom do podziału milion euro. Według gazety "Cyprus Mail" tym razem każdy będzie mógł sobie kupić jacht. - Nic mi na ten temat nie wiadomo. Premie za awans zostały ustalone jeszcze przed sezonem - mówi polski napastnik.

Awans jest ważny dla Cypryjczyków także z powodów patriotycznych. Anorthosis został założony w 1911 w miasteczku Famagusta, które w 1974 roku znalazło się wraz z całym Cyprem Północnym pod okupacją turecką. Władze klubu przeniosły wówczas siedzibę do leżącej na południu Larnaki. Cypryjczycy wybłagali w UEFA zgodę na małą manifestację patriotyczną przed rozpoczęciem meczu z Werderem. Przed gwizdkiem widzowie ułożą z 2 tys. metrowych kartonów symboliczny wizerunek Famagusty, wciąż okupowanej przez Turków. - Wyślemy tym wiadomość do 19 krajów, w których miliony widzów obejrzą nasz mecz, że miasto Famagusta wciąż gdzieś tam jest i na nas czeka - stwierdził mer Alexis Galanos. - Cypryjczycy są dumni, że dzięki naszym sukcesom mogą o sobie przypomnieć światu. A my się cieszymy, że naszą grą im to umożliwiamy - mówi Sosin.

Jedynie zmartwienie trenera Katsbai przed meczem z Werderem to kontuzja podstawowego bramkarza Famagusty Ariana Beqaja. Albańczyk leczy uraz palca, zastąpi go Węgier Zoltan Nagy.

O 40-letnim charyzmatycznym Gruzinie Ketsbai zrobiło się już głośno w Europie. Interesuje się nim przeżywające kryzys Newcastle United. Na Wyspach uchodzi za ucznia Kenny Dalglisha i Bobby'ego Robsona.

- Nasz trener jest bardzo charyzmatyczny - śmieje się Sosin. - Z jednej strony, nie chcielibyśmy go stracić, wiemy ile mu zawdzięczamy. Z drugiej, to świetnie, że jego umiejętności zostały dostrzeżone. Jeśli propozycja Newcastle będzie konkretna, na pewno jej nie odrzuci - kończy Polak.

Dziś grają w Lidze Mistrzów:

Grupa A

Bordeaux - Chelsea

Cluj - Roma

Grupa B

Inter - Panathinaikos

Anorthosis - Werder

Grupa C

Szachtar - Basel

Sporting - Barcelona

Grupa D

Atletico - PSV

Liverpool - Olympique

Początek wszystkich spotkań o 20.45

Więcej o: