Pielowski depcze po piętach olimpijczykom

Olsztynianin Krzysztof Pielowski bardzo dobrze spisał się podczas czwartych w tym sezonie zawodów pływackich o Grand Prix Polski w Szczecinie

W imprezie wzięło udział 240 zawodników z 30 klubów. Ostatecznie na 25-metrowym basenie zabrakło największych gwiazd polskiego pływania, czyli Mateusza Sawrymowicza, Przemysława Stańczyka i Katarzyny Baranowskiej z MKP Szczecin. Nie wystartował także Paweł Korzeniowski z AZS-u AWF Warszawa oraz Otylia Jędrzejczak, która wprawdzie stawiła się na pływalni, ale tylko w roli kibica.

Pod ich nieobecność najlepiej wypadli reprezentanci Trójki Łódź Aleksandra Urbańczyk i Mateusz Matczak (1686 pkt 800 m st. dowolnym 8.00,65; 400 m st. zmiennym 4.18,69).

Podczas zmagań nie zabrakło nowych rekordów Polski, jeden z nich ustanowiła Paulina Zachoszcz ze Znicza Koszalin w kategorii do lat 15 w wyścigu na 100 m stylem klasycznym. Wśród gospodarzy najlepiej zaprezentowali się Maciej Hreniak i Paweł Kleszczyński w wyścigach na 400 i 800 m kraulem.

Po raz kolejny nie zawiódł także zawodnik MTP Kormoran Olsztyn Krzysztof Pielowski, który po swoich startach zgromadził 1658 pkt (800 m st. dowolnym 8.02,72; 400 m st. dowolnym 3.53,72), które zagwarantowały mu drugie miejsce w Szczecinie.

- Pielowski startował na tych zawodach, na trzech dystansach (800, 400, 200 m dowolnym), z czego na 200 i 400 pobił swoje rekordy życiowe - mówi Jacek Puciło, trener MTP Kormoran. - Po pierwsze - poprawia swoje wyniki, do czego dąży każdy sportowiec, po drugie - to daje mu odpowiednie miejsce. W tej chwili przy nieobecności naszych olimpijczyków należy do krajowej czołówki. Bardzo dobrze spisał się także Bartek Hura, który w Szczecinie pobił swój rekord życiowy na 200 m dowolnym, a to dobry prognostyk przed zbliżającymi się mistrzostwami Polski seniorów (za dwa tygodnie w Gorzowie)

Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.