Pod koszem liczą na punkty

KOSZYKÓWKA. Drugoligowe radomskie zespoły koszykarskie w nadchodzący weekend zagrają z ligowymi średniakami. AZS podejmie Limblach Limanowa, a Rosasport wyjeżdża na mecz z Turem Bielsk Podlaski

Przed spotkaniem piątej kolejki szkoleniowcy akademików zakładali zdobycie kompletu punktów w trzech najbliższych meczach. Już teraz wiadomo, że tego celu nie zrealizują, bowiem przed tygodniem ulegli MCKiS-owi Jaworzno. - Przede wszystkim nie możemy dopuścić, żeby pojawił się taki moment przestoju, jaki miał miejsce w Jaworznie. Celu już nie zrealizujemy, ale wierzymy, że przynajmniej 66 proc. tego, co założyliśmy, uda nam się wykonać - stwierdził Roman Bukalski, drugi trener radomian. Przed AZS-em ciężki mecz, ponieważ do Radomia przyjeżdża beniaminek, który w sześciu dotychczasowych grach zanotował cztery wygrane i dwie porażki. Studenci jednak już raz przed rozgrywkami ligowymi zmierzyli się z Limblachem w spotkaniu sparingowym i odnieśli zwycięstwo. Początek meczu w hali Politechniki Radomskiej w sobotę o godz. 18.30.

W sobotę występujący w grupie A Rosasport uda się do Bielska Podlaskiego. W ubiegłym sezonie wyprawa była okazała i podopieczni Piotra Ignatowicza rozbili Tura. W tym sezonie to już jednak dużo mocniejsza drużyna. - Dodatkowo na naszą niekorzyść wpływa absencja dwóch zawodników: Daniela Walla i Emila Podkowińskiego. Akurat w tym meczu będzie bardzo brakowało Emila, który doznał urazu torebki stawowej. Dużo w tym przypadku będzie zależało od dyspozycji Maćka Maja i Kuby Zalewskiego, którzy pod nieobecność Podkowińskiego będą jedynymi młodzieżowcami - poinformował "Gazetę" trener Ignatowicz.