Siatkarze z Hajnówki grają w Międzyrzeczu

Po dwutygodniowej przerwie do gry wracają I-ligowi siatkarze z Hajnówki. Podopieczni Pawła Blomberga w osłabionym składzie zagrają jutro z mocną ekipą Orła Międzyrzecz. Chory jest libero Tomasz Knasiecki

Zawodnicy Pronaru Parkiet są nieprzewidywalni i grają w kratkę - w sumie jak na beniaminka rozgrywek przystało. Początek sezonu mieli wręcz wymarzony. Wygrali trzy spotkania z silnymi rywalami i objęli prowadzenie w tabeli. Potem niestety przyszły dwie porażki ze słabszymi rywalami. Szczególnie pierwsza - wyjazdowa przegrana z BBTS-em Bielsko-Biała - była bolesna. Hajnowianie prowadzili już 2:1 w setach, a w czwartej partii 24:20, a mimo to przegrali 2:3.

- Wydaje mi się, że zawodnicy przez dwa tygodnie przerwy w rozgrywkach zapomnieli o dwóch porażkach i teraz spiszą się lepiej. Mam nadzieję, że to będzie taki mecz na przełamanie - mówi Blomberg. - Niestety, nie opuszczają nas problemy.

Szkoleniowiec nie może jutro skorzystać z podstawowego libero, Knasieckiego. Jego miejsce na boisku zajmie Daniel Saczko.

- Niestety, Tomek się rozchorował i nie wiadomo, jak długo potrwa jego przerwa od gry - wyjaśnia trener. - Na pewno jego brak to jest kłopot, ale musimy sobie poradzić. Nie będę ukrywał, że zwycięstwo w sobotę jest nam niezwykle potrzebne, aby zespół ponownie uwierzył w swe możliwości. Sam jestem ciekawy, jak chłopcy teraz się spiszą.

Rywal hajnowian w poprzednim sezonie utrzymał się w I lidze dzięki decyzji Polskiego Związku Piłki Siatkowej. Ekipa Orła miała grać w barażach o pozostanie w lidze, ale po tym gdy tragicznie zginęli dwaj siatkarze tego klubu, spotkania zostały odwołane. Obecny zespół nie ma jednak zbyt wiele wspólnego z drużyną z poprzedniego sezonu. Podczas przerwy w rozgrywkach w klubie z Międzyrzecza doszło do sporych zmian. Do zespołu trafił m.in. bardzo dobrze znany z występów w Hajnówce Krzysztof Hajbowicz.

- Jest tam jeszcze Wojciech Wesołowski, który ma za sobą wiele sezonów gry w I lidze. Ponadto gra również bardzo dobry przyjmujący, występujący wcześniej w ekstraklasie, Maciej Kordysz - wylicza Paweł Blomberg. - Do tego ostatnio do zespołu dołączyli kolejni gracze z doświadczeniem z ekstraklasy, bracia Michał i Przemysław Lach. Tym samym to jest teraz zupełnie inny zespół niż ten z poprzedniego sezonu i o zwycięstwo będzie trudno.