Przed szczytem z Wisłą Legia ma problem

Bez pięciu podstawowych piłkarzy Legia zremisowała z ŁKS, jedną z najsłabszych drużyn ligi. W niedzielę przy Łazienkowskiej zespół Jana Urbana gra z Wisłą Kraków. W takiej formie ma małe szanse na sukces

Cała Legia z ITI ?

Obrońcy Wojciech Szala, Inaki Descarga, Pance Kumbev oraz pomocnik Edson są kontuzjowani. Miroslav Radović pauzował za kartki, Ariel Borysiuk wyjechał na zgrupowanie reprezentacji juniorów, a Roger Guerreiro, przemęczony występami w kadrze i zagrożony czwartą żółtą kartką przed meczem z Wisłą, 90 minut przesiedział na ławce rezerwowych. - Nie żałuję, że tak zdecydowałem - mówił trener Legii Jan Urban. - Roger rozegrał ostatnio dwa ciężkie mecze w reprezentacji, a podczas jego nieobecności zespół dobrze funkcjonował. Legia nie jest podporządkowana jednemu zawodnikowi.

Trener popełnił błąd. Wypoczęci zastępcy Rogera nie byli w stanie wygrać ze słabiutkim ŁKS, który przegrał trzy wcześniejsze mecze, tracąc w nich aż dziewięć goli. Szansę dostali m.in. Martins Ekwueme i Marcin Smoliński, których przed sezonem Legia nie zgłosiła nawet do rozgrywek. Zrobiła to w trakcie, m.in. po kontuzji Sebastiana Szałachowskiego.

Zagrał też wykupiony z Cracovii za 400 tys. euro Piotr Giza. Nie pokazał, że zasługuje na coś więcej niż gra w lekceważonym przez wszystkich Pucharze Ekstraklasy.

ŁKS i Ekstraklasa plują na przepisy ?

Legia zależała w sobotę tylko od Macieja Iwańskiego, ale najlepszy z pomocników niewiele mógł zdziałać w pojedynkę. Do tego tragicznie wykonywał rzuty wolne - obojętnie, czy uderzał z 20, czy 25 m.

Takesure Chinyama, nim strzeli gola, musi zmarnować minimum trzy sytuacje. W sobotę nie miał ich tylu, więc bramka nie padła. Jedyny celny strzał w pierwszej połowie oddał Maciej Rybus - nie wykorzystał sytuacji sam na sam.

W drugiej połowie Legia chciała, ale nie umiała. Mecz zakończył się wstydliwym dla warszawian remisem. Przy tej okazji znów padły pytania do trenera o słabych Hiszpanów Tito i Arruabarrenę (na ich kontrakty wydawane są setki tysięcy euro rocznie), którzy pod nieobecność sześciu podstawowych zawodników nie zagrali ani minuty. Vukovicia, kapitana w poprzednim sezonie, zabrakło nawet na ławce rezerwowych. Sensownej odpowiedzi brak.

Wisła przed Legią jak przed Lechem ?

Więcej o: