Słowacy oburzeni zachowaniem polskich kiboli

"Agresja, race i wybuchy na biało-czerwono" - pisze słowacki dziennik "Cas" o burdach wywołanych przez polskich kiboli w Bratysławie. W internecie zamieszcza zdjęcia zakrwawionych policjantów, a także film z zamieszkami w centrum miasta. - Rannych zostało kilku funkcjonariuszy - informuje rzecznik policji.

Michał Listkiewicz: Kibice? Wstyd i dramat!

Gazeta "Plus 1 Den" opisuje też skandaliczne zachowanie grupki podpitych kiboli na starówce, którzy na widok bardzo znanego na Słowacji rabina Barucha Myersa zaczęła skandować: "Jude, Sieg heil". Mieli ze sobą rasistowskie szaliki i flagi.

Na stadionie kibole rzucali racami, kamieniami i krzesełkami - wyrwali ich ok. 40. Zdeno Roman, rzecznik Slovana Bratysława, na którego obiekcie rozegrano mecz, szacuje straty na 100 tys. koron (ok. 3,5 tys. euro). Słowacka federacja podała, że zgłosi skargę do FIFA i będzie domagać się odszkodowania od PZPN.

Do bójek i dewastacji sklepów dochodziło też po meczu. Chwile grozy przeżyły stacje benzynowe przy autostradzie w stronę Żiliny. Policja je ochraniała, ale niektóre z nich i tak zostały zdemolowane przez poszukujących alkoholu łobuzów.

Słowacka policja zatrzymała 16 polskich chuliganów - mówi Mariusz Sokołowski, rzecznik komendanta głównego polskiej policji. - Rannych zostało siedmiu policjantów, także 60 Polakom udzielono pomocy medycznej. Ok. 200 pseudokibiców zaatakowało funkcjonariuszy, gdy ci chcieli skontrolować jednego z nich, podejrzewając, że w plecaku może mieć race - dodał Sokołowski. Policja użyła gazu i broni gładkolufowej.- Informacje zostały przekazane do biura międzynarodowej współpracy w KGP. Zrobimy wszystko, by pomóc słowackiej policji w identyfikacji osób - powiedział Sokołowski. Ma to być możliwe m.in. dzięki nagraniom z monitoringu.

Po meczu Słowacja Polska: Kibole zaatakowali rabina, krzyczeli "Sieg Heil"