Kubica będzie miał lepszy bolid jeszcze w tym sezonie

Po pechowym Grand Prix w Singapurze na trzy wyścigi do zakończenia rywalizacji Robert Kubica ma już 20 punktów straty do liderującego Lewisa Hamiltona. Mimo to dyrektor techniczny teamu BMW Sauber zapowiada dalsze poprawki w bolidzie jeszcze w tym roku.

KERS za ciężki dla Kubicy

- Biorąc pod uwagę okoliczności, miejsce Kubicy w Singapurze nie było najgorsze. Gdyby nie 10-sekundowa kara Robert zdobyłby sporo punktów. Nie jesteśmy daleko za czołówką. Dotyczy to zarówno teamu, jak i Roberta jako naszego pierwszego kierowcy - powiedział Willy Rampf portalowi autosport.com. - Mamy zamiar wprowadzić jeszcze pewne modyfikacje i ulepszenia nawet w tym sezonie, mimo że walka o trofea jest już praktycznie poza zasięgiem - dodał.

Niemiec przyznał że jest sfrustrowany sytuacją z Singapuru, kiedy to Polak musiał zjechać do pit lane'u w momencie gdy na torze przebywał safety car. - Ten zjazd zepsuł Robertowi cały wyścig. Niestety, wyjazdu safty car'a na tor nie da się przewidzieć. Jedno okrążenie wcześniej czy później i wszystko byłoby ok. Po prostu było to akurat to jedno feralne okrążenie - skomentował.

Ralph przyłączył się do grona entuzjastów nowego wyścigu. Zastrzegł jednak, że przed przyszłym sezonem konieczne jest wprowadzenie paru poprawek. - Myślę że oświetlenie sprawdziło się świetnie. To do czego można mieć uwagi, to wjazd i wyjazd do pit lane'u, tu potrzebna jest poprawa. Ciężkie były też nierówności na torze i sztuczne krawężniki. W niektórych miejscach kierowcy zupełnie tracili kontrolę nad bolidem. Powstała już cała lista z uwagami, które są teraz konsultowane pomiędzy kierowcami, szefami zespołów i kierownictwem F1 - powiedział dyrektor techniczny BMW. - Byłoby fajnie gdyby na torze było więcej miejsc ułatwiających wyprzedzanie, ale nie jest to łatwe do zaplanowania - dodał na koniec.

Kubica ofiarą głupiego przepisu

Zmiany w Formule 1 spowolnią Kubicę?

Więcej o: