Agnieszka Radwańska o Masters: Jeśli się nie uda, to trudno

PRZEGLĄD PRASY. Agnieszka Radwańska po ostatnich porażkach realnie ocenia swoje szanse na grę na turnieju Masters w Dausze. - Sukcesem jest już to, że liczę się w tym wyścigu - mówi najlepsza polska tenisistka w wywiadzie dla "Rzeczpospolitej".

Czemu Agnieszka nie zagra w Moskwie?

Po szybkich pożegnaniach z turniejami w Pekinie i Stuttgarcie szansa Radwańskiej na start w Masters wyraźnie spadła. Bezpośrednia rywalka Polki, Wiera Zwonariewa, jest w formie i z każdym turniejem powiększa przewagę w rankingu Race to the Championship. Radwańska zachowuje jednak spokój. - Trudno wyrzucić z głowy myśl o szansie zagrania w tak prestiżowym turnieju. Ale jeśli się nie uda, to trudno - komentuje.

Z końcem roku wygasa lukratywny kontrakt tenisistki z firmą Prokom. Radwańska nie zdradza jednak, czyje logo pojawi się na jej koszulce od stycznia. - Dostałam kilka nowych propozycji, ale rozmowy prowadzą tata i menedżer Wiktor Archutowski. Ja jestem od grania ucina zawodniczka

Popularna "Isia" odnosi się też do nowych zasad jakie w przyszłym roku wprowadzi federacja WTA. - Te zmiany są złe zwłaszcza dla zawodniczek z pierwszej dziesiątki. Teraz nie będą mogły grać tam gdzie chcą, ale tam, gdzie im każą. Wydłużona przerwa między sezonami to chyba jedyny plus tej rewolucji - nie kryje rozczarowania Radwańska.

Być może wprowadzonych zmian Polka nie odczuje tak mocno, gdyż... wcale nie jest pewne że za rok nadal będzie w dziesiątce rankingu! - Zadowoli mnie nawet piętnasta pozycja, bo to potwierdzenie miejsca w czołówce. A jeśli będę czwarta... Też nie będzie źle - kończy Agnieszka.

Poczytaj też o sukcesach Urszuli Radwańskiej

Więcej o: