Fernando Alonso obawia się w Singapurze wysokich krawężników

Fernando Alonso obawia się podczas GP Singapuru wysokich krawężników na zakręcie nr 10. Zdaniem dwukrotnego mistrza świata agresywne najeżdżanie na nie może uszkodzić bolid.

- Obawiamy się, że jeśli trzeba będzie ściąć szykanę albo zjechać z linii jazdy i przy tym wjechać na krawężnik, to w podwoziu mogą wystąpić usterki - stwierdził kierowca Renault. Podobnie wypowiada się Sebastien Bourdais z Toro Rosso.

Krawężniki, które ograniczają tor na szykanach (czyli sekwencjach zakrętów), mają zapobiegać szybkiemu pokonywaniu zakrętów przez ich ścinanie. Kierowca wie, że najeżdżając na nie, będzie musiał wyraźnie zwolnić. Jeśli tego nie zrobi, to próba ścięcia szykany może zakończyć się źle.

W Singapurze krawężniki mogą mieć jeszcze większą siłę oddziaływania. - Jeśli zniszczysz jeden samochód, to jeszcze nie ma problemu, bo możesz skorzystać z rezerwowego. Ale jeśli uszkodzisz drugi - jedziesz do domu. Tego się obawiam - mówi Alonso. - Nie wiem, czy organizatorzy zdążą coś z tym zrobić przed pierwszymi treningami.

Wczoraj na torze testowany był zastępczy system oświetlenia, a dyrektor wyścigu Charlie Whiting przeprowadził wieczorem inspekcję krawężników.