Serie A: Berlusconi domaga się prezentu

W poniedziałek Silvio Berlusconi będzie obchodził 72. urodziny. W niedzielę jego Milan gra debry z Interem. Prezydent "rossonerich" oczekuje od piłkarzy prezentu, a rywala prowokuje. Choćby Jose Mourinho: - Nic o nim nie wiem. Tylko tyle, że jest trenerem Interu, a wcześniej trenował Chelsea- mówi w wywiadzie dla "La Gazzetta dello Sport".

Ronaldinho nie drybluje, ale imprezuje ?

W poniedziałek ma pan urodziny, dobrym prezentem byłoby niedzielne zwycięstwo?

- Oczywiście.

Osiągnięte z udziałem trzech "złotych piłek" (chodzi o Kakę, Szewczenko i Ronaldinho - Sport.pl), czy bez nich?

- Ancelotti podejmie decyzję, kogo wystawić, mając na uwadze, że mamy przed sobą wiele gier, a zmiany, których dokonuje, wychodzą nam na dobre. Niektórzy z naszych zawodników są już w formie, inni wkrótce ją osiągną.

Co się panu podobało w meczu z Lazio?

- Wszystkie gole, ale tez zachowanie graczy na boisku. Borriello nie strzelił gola, ale grał bardzo dobrze. To prawdziwy środkowy napastnik.

Których graczy chciałby pan widzieć na boisku podczas derby?

Tych, których chce Ancelotti. No, powiedzmy, że chciałbym, żeby zagrał Kaka.

Po niezbyt udanym początku, myśli pan jeszcze o mistrzostwie dla Milanu?

- Każdego roku proszę mój zespół, żeby wygrał wszystko. Ale żeby osiągnąć sukces, potrzeba także szczęścia.

Jak postrzega pan Szewczenkę?

- Długo z nim rozmawiałem, był rozczarowany. Jednak jest dojrzały i ma ogromną motywację. Nie ma potrzeby, żeby czekać, wiemy, ile jest wart, z nami nikt nie znaczy więcej niż on.

Wie pan, że Galliani nie przyjął oferty za Kakę, sięgającej 150 milionów euro?

Adriano, chodź tu i opowiedz mi tę historię!

A więc wziąłby pan 150 milionów?

- Nie, ale powinienem być poinformowany (wybuch śmiech). Żartuję, nie jestem przekonany co do tych ofert. W każdym razie nasza strategia rynkowa jest przemyślana. Kibice prosili mnie o Ronaldinho: przybył i jak tylko wszedł na boisko, dał prawdziwy pokaz.

Co myśli pan o Mourinho?

- Nic. Nic o nim nie wiem. Tylko tyle, że jest trenerem Interu, a wcześniej trenował Chelsea.

Bardzo pan lubi drażnić się z ludźmi.

- Proszę popatrzeć, postępuję za metodą Margaret Thatcher. Ta pani raz zapytała mnie: "Naprawdę czyta pan gazety?". "Tak, dlaczego pani pyta?" - odpowiedziałem. "Nie można być premierem i czytać gazet. Ja czytam tylko te, które piszą o mnie wyłącznie dobrze". Powiedziałem Paolo Bonaiutiemu (rzecznik Berlusconiego - Sport.pl), że też chciałbym tak zrobić i przez kilka miesięcy go nie widziałem.

Wie pan, że derby to też ironia?

Tak, ale teraz muszę zająć się ważniejszymi rzeczami. Zrobiłem to, co do mnie należało, teraz kolej na drużynę. Jeśli ona nie będzie bohaterem, będzie mi przykro, tak jak wszystkim kibicom. No może z tą różnicą, że ja wydam kilka euro więcej.

Inter zwycięża, a Mourinho krytykowany ?

Articles reprinted in this issue in collaboration with La Gazzetta dello Sport/www.gazzetta.itare copyrighted 2008 by The RCS Quotidiani S.p.A. Companies, Inc. All rights reserved."

Artykuły opracowane we współpracy z La Gazzetta dello Sport/www.gazzetta.itWydawca The RCS Quotidiani S.p.A. Companies, Inc. Wszelkie prawa zastrzeżone.