Mirosław Przedpełski: Nie mamy się czego wstydzić

Sobotni mecz siatkarzy z Belgią zakończył sezon reprezentacyjny. Wraz z jego końcem wygasają kontrakty obu trenerom seniorskich kadr siatkarskich. O podsumowanie tegorocznych zmagań obu reprezentacji serwis Reprezentacja.net poprosił Prezesa PZPS Mirosława Przedpełskiego.

Reprezentacja.net: Zakończyliśmy sezon reprezentacyjny. Mecze seniorów z Belgią, choć zakończone awansem, nie były chyba tym, czego spodziewali się nasi kibice.

Mirosław Przedpełski: - Przede wszystkim należy cieszyć się z awansu. A co do stylu, to trzeba pamiętać, że nasi reprezentanci mieli za sobą ciężki sezon, wielu z nich bardzo "odchorowało" udział w Igrzyskach, m.in. Michał Winiarski. Nie ma sensu wracać do tych spotkań. Najważniejsza jest kwalifikacja.

Z igrzysk medalu nie przywiozły ani panie, ani panowie. Trochę inaczej to sobie wyobrażaliśmy. Spróbujmy podsumować występy naszych obu reprezentacji, zacznijmy od kobiet. Trenerowi Bonittcie po objęciu kadry Polski udało się "pozbierać" zespół, po kryzysie z roku 2006. Na początku wszystko wyglądało bardzo dobrze, ale potem...

- Proponowałbym poczekają z ocenami na posiedzenie wydziału szkolenia, ale wynik jest wynikiem. Patrząc na statystyki, wydaje się, że nie ma zawodniczki, która na najważniejszej imprezie sezonu, Igrzyskach Olimpijskich w Pekinie, zagrałaby dobrze. Może dla Mileny Rosner był to jeden z lepszych turniejów, ale reszta zagrała na swoim średnim poziomie. Z drugiej strony z USA przegraliśmy zaledwie 2:3, więc widać, że ta różnica nie była tak bardzo duża. Musimy zdać sobie z tego sprawę, na jakim poziomie w tej chwili jesteśmy.

Reprezentacja męska wypadła lepiej niż kobieca, ale lekkie rozczarowanie chyba też pozostało...

- Raczej pewnego rodzaju niedosyt, bo mieliśmy szansę na "czwórkę" i walkę o medale. Całkiem dobrze graliśmy z wszystkimi przeciwnikami, a drużyna dawno nie była tak dobrze przygotowana i zmotywowana do walki. Podczas kwalifikacji do ME i w czasie finału Ligi Światowej było dużo gorzej. Potem przyszedł ten mecz z Włochami na Igrzyskach. Mnie szczególnie ugodziło to, że właśnie z nimi przegraliśmy w ćwierćfinale, bo to była chyba najsłabsza drużyna w tym całym układzie. Z pozostałych spotkań i gry na Igrzyskach jestem bardzo zadowolony. Miałem telefony od wielu ludzi z FIVB, między innymi od Rubena Acosty, że nasi siatkarze również w ich ocenie grali naprawdę dobrze, więc nie mamy się czego wstydzić.

Polacy awansowali na ME 2009. Po zakończeniu sezonu reprezentacyjnego jak bumerang powraca temat dalszej przyszłości Raula Lozano w Polsce.

- Jak już mówiłem w poprzednich wywiadach trener Lozano wykonał olbrzymią pracę, wprowadził wiele ciekawych rozwiązań, jeśli chodzi o przygotowanie taktycznie, techniczne czy fizyczne. Będziemy mu wszyscy wdzięczni szczególnie za ten medal na mistrzostwach świata, bo to na pewno jest jego wielka zasługa. Muszę powiedzieć, że bardzo pozytywnie oceniamy czterolecie jego pracy w Polsce. A co do jego pracy z kadrą seniorów, to nie ma sensu się wypowiadać, dopóki nie spotkamy się osobiście i nie omówimy tej kwestii w cztery oczy.

Więcej w serwisie Reprezentacja.net