Anglicy: Pamiętamy ten wieczór na Wembley

Już w środę wielki mecz Anglia - Chorwacja w eliminacjach do Mistrzostw Świata w RPA. Wyspiarze chcą rewanżu za kompromitujące porażki w eliminacjach do Euro 2008, które uniemożliwiły im występ w Austrii i Szwajcarii. - Pamiętam jak się czuliśmy tej nocy na Wembley - wspomina Joe Cole.

Prawie rok temu Anglicy przegrywając na własnym boisku z Chorwacją 2:3 zamknęli sobie drogę do gry na Euro 2008. Los był na tyle cyniczny, że przeciął drogi obu drużyn w eliminacjach do mundialu w RPA. Pierwsze spotkanie w środę w Zagrzebiu. - Najważniejszą sprawą dla nas w środę będzie solidność - mówi pomocnik reprezentacji Anglii Joe Cole, który w pierwszym meczu eliminacji do mundialu z Andorą strzelił dwie bramki. - Myślę, że jesteśmy silniejsi psychicznie niż ostatnim razem - dodał.

W ostatnim meczu obu drużyn w Zagrzebiu Chorwaci pokonali Anglików 2:0. Ci chcą rewanżu, ale nie będzie łatwo. Reprezentacja Chorwacji w Zagrzebiu w ostatnich 66 latach przegrała zaledwie dwa razy! W 1942 roku z Niemcami 1:2 i z Francją 0:2 w 2000.

- Ostatnim razem pojechaliśmy tam i nie doceniliśmy rywali - tłumaczył Cole reporterom Rutersa. - Musimy zagrać zdecydowanie, twardo, żeby nie dać się zdominować. Nie możemy na chwilę stracić koncentracji. Przecież w ich drużynie grają klasowi gracze jak Petrić, czy Modrić. Nie chcę żeby to źle zabrzmiało, ale nawet remis da nam prowadzenie w grupie - powiedział.

- Pamiętam jak się czuliśmy tej nocy w szatni na Wembley [po porażce 2:3 red.]. I musimy wykorzystać to uczucie, by nas natchnęło w najbliższym meczu - wspomina Joe Cole.

Jak Anglicy nie pojechali na Euro ?

Piłka nożna: Cashback 55 PLN od BetClick.com - poleca Mateusz Borek ? - reklama