Pięć miesięcy temu nikt o niej nie słyszał. Dziś ma milion dolarów

Kenijka Pamela Jelimo wygrała szóste zawody z cyklu Golden League i główną nagrodę - milion dolarów. Blanka Vlasić, która również miała szansę na zwycięstwo, zawiodła jak na igrzyskach w Pekinie.

Jelimo urodziła się w Kaptumo, kenijskiej wiosce położonej na wzgórzach Nandi, około 300 km na zachód od Nairobi. To miejsce niezwykłe, bo właśnie tam, w okolicach miasta Eldoret, trenuje się najlepszych kenijskich lekkoatletów. Niedaleko znajduje się słynna szkoła St. Patrick's, w której wychowano około 20 mistrzów świata, mistrzów olimpijskich i rekordzistów świata. Stamtąd wywodzi się m.in. Wilson Kipketer.

Pamela w wieku 13 lat trafiła do szkoły Koyo w pobliskim Kapsabet. - Już wtedy pokazała, że ma serce do biegania - powiedział jej nauczyciel Phillip Ngeno. - Była świetna w maratonach.

Początki kariery nie były łatwe. - Z powodu biedy często trenowała boso - mówi trener lekkoatletki Elijah Langat, który szkoli ją od czasów szkoły podstawowej. Kilka razy w czasie nauki w Koyo była bliska rezygnacji ze szkoły. Jest jedną z dziewięciorga rodzeństwa wychowywanego samotnie przez matkę Rodah Jeptoo Keter, byłą lekkoatletkę. Ukończyła szkołę tylko dzięki rządowemu stypendium. Po wcieleniu w szeregi kenijskiej policji Jelimo nie wyjechała na proponowane studia do USA i w spokoju mogła trenować w kraju.

Jelimo początkowo odnosiła sukcesy na krótszych dystansach. W 2005 r. była mistrzynią Kenii szkół średnich na 400 m i 400 m ppł. W 2007 r. wywalczyła złoty medal mistrzostw Afryki juniorów na 400 m, a w mistrzostwach Kenii była piąta. Wtedy trener Langat namówił ją do zmiany dystansu na 800 m i okazało się to strzałem w dziesiątkę.

Pierwszy raz na tym dystansie wystartowała 19 kwietnia tego roku podczas przygotowań reprezentacji do mistrzostw Afryki i pobiegła z czasem 2:01.02. Dwa tygodnie później, podczas mistrzostw w Addis Abebie, zdobyła złoty medal z czasem 1:58.70 i pokonała m.in. Marię Mutolę. Wtedy zaszokowała Afrykę.

Świat zachwycił się nastolatką 25 maja podczas mityngu w Hengelo, gdzie wygrała, ustanawiając rekord świata juniorów (1:55.76). - Wydaje mi się, że mogę biegać szybciej - powiedziała wtedy i miała rację. 1 czerwca wygrała w zawodach Złotej Ligi w Berlinie, a czas 1:54.99 był nowym rekordem Afryki. Wynik poprawiła w czwartym mityngu z serii, 18 lipca w Paryżu (1:54.97), a w piątym, 29 sierpnia w Zurychu, osiągnęła trzeci czas w historii (1:54.01). W międzyczasie zdobyła złoty medal podczas igrzysk w Pekinie.

W piątkowym mityngu w Brukseli kończącym cykl Golden League nie poprawiła tego osiągnięcia (pobiegła 1:55.16), ale cieszyła się z wygrania sztabek złota o wartości miliona dolarów. Chorwacka skoczkini wzwyż Blanka Vlasić, która podobnie jak Jelimo wygrała pięć poprzednich mityngów, nie wytrzymała presji i przegrała z Niemką Arianne Friedrich. Obie pokonały wysokość 2,00 m, ale Niemka zaliczyła 1,97 m w pierwszej próbie (Chorwatka raz strąciła) i w ten sposób pozbawiła rywalkę 500 tys. dol. - Nie mogłam odnaleźć się na mokrej nawierzchni - tłumaczyła się Vlasić, która w tym sezonie przegrała tylko dwukrotnie. W Brukseli i wcześniej, w finale igrzysk.

- Spróbuję pobić rekord świata, ale będzie to trudne - powiedziała dziennikarzom uradowana Jelimo. Biorąc pod uwagę tempo, w jakim się poprawia, 25-letni rekord Czeszki Kratochvilovej (1:53.28) jest zagrożony.