Liga angielska. 1. kolejka: Strata mistrza z Manchesteru

Od falstartu rozpoczął Manchester United kampanię o trzeci tytuł z rzędu. "Czerwone Diabły" zremisowały na Old Trafford z Newcastle Utd. 1:1. Efektownie rozpoczął pracę w Chelsea były trener reprezentacji Brazylii i Portugalii Luiz Felipe Scolari. "The Blues" rozgromili Portsmouth 4:0

Tylko MU spośród drużyn wielkiej czwórki (MU, Chelsea, Liverpool i Arsenal) nie rozpoczął sezonu od zwycięstwa. Na Old Trafford gospodarze bez swej największej gwiazdy, kontuzjowanego Cristiano Ronaldo przegrywali 0:1 po strzale Obafemi Martinsa. Wprawdzie już minutę po stracie gola wyrównał winowajca utraty bramki Darren Fletcher, ale na więcej obrońcom tytułu nie starczyło sił i pomysłu.

Najefektowniej rozpoczęła sezon Chelsea. Niewielu stawiało na wygraną Portsmouth, któremu ostatni raz udało się wywieźć zwycięstwo ze Stamford Bridge 53 lata temu, ale też nikt nie oczekiwał aż takiego pogromu triumfatora Pucharu Anglii. Zwłaszcza że Scolari ostatni raz prowadził drużynę klubową w maju 2001 roku (Cruzeiro). Okazało się jednak, że ułożona przez niego z pięciu zawodników linia pomocy zdominowała rywali. Świetnie zagrały i stare gwiazdy Chelsea - jak Joe Cole (gol na 1:0), Michael Ballack (rozgrywał i asystował), Frank Lampard (pewnie wykonał karnego) czy Nicolas Anelka (golem na 2:0 udowodnił, że jest następcą kontuzjowanego Didiera Drogby) - i sprowadzeni przez nowego trenera Portugalczycy Bosingwa oraz Deco. Ten ostatni nieźle rozgrywał i ustalił wynik meczu strzałem z 25 metrów. David James bardzo mu jednak pomógł.

Walczący o pierwszy tytuł mistrzowski od pięciu lat Arsenal rozpoczął sezon od skromnej wygranej na swoim Emirates Stadium 1:0 z beniaminkiem West Bromwich Albion. Arsene Wenger był jednak zadowolony, bo jedynego gola już w czwartej minucie zdobył sprowadzony przez niego latem za 15 mln funtów z Olympique Marsylia Samir Nasri. Reprezentant Francji nazywany nowym Zinedine'em Zidane'em zagrał, bo kontuzjowani są Tomasz Rosicky i Cesc Fabregas. - Szybko się zintegrowałem z drużyną, pewnie dlatego, że w Arsenalu mówimy więcej po francusku niż angielsku. Świetnie się czuję na Wyspach. W Londynie podoba mi się wszystko poza pogodą, za to w przeciwieństwie do Marsylii mogę tu normalnie chodzić po ulicach - stwierdził Francuz.

- Już się bałem, że mecz skończy się jak wiele podobnych w poprzednim sezonie. Wtedy też dominowaliśmy, ale nie potrafiliśmy skończyć ataków bramkami i rywale karali nas golem w ostatnich minutach. Na szczęście tym razem broniliśmy konsekwentnie - powiedział Wenger.

Także kibice Liverpoolu liczyli na więcej goli, zwłaszcza po przyjściu na Anfield Road z Tottenhamu Robbiego Keane'a za 20 mln funtów. Jedynego gola w spotkaniu z walczącym o utrzymanie Sunderlandem "The Reds" zdobyli dopiero wówczas, gdy Irlandczyk zszedł z boiska. Zdobył go w 83. minucie mistrz Europy Fernando Torres pięknym strzałem z 20 metrów. - Cieszę się, że Fernando nie stracił przez wakacje mistrzowskiej formy. Jest dla nas kluczowym piłkarzem. To wspaniałe, że potrafi strzelać takie bramki właśnie wtedy, kiedy drużyna tego najbardziej potrzebuje - chwalił po meczu Hiszpana trener Rafa Benitez.

Tottenham, który drugi rok z rzędu wzmacniał się na potęgę, by przebić się do wielkiej czwórki (przyszli m.in. Luka Modrić, Giovani dos Santos czy Heurelho Gomes), po raz kolejny rozpoczął sezon od falstartu. "Koguty" uległy 1:2 Middlesbrough. Na Riverside Stadium goście dominowali niemal przez całe spotkanie, brakowało im jednak decydującego podania i celnych strzałów. Gole strzelali wyłącznie gospodarze (łącznie z samobójczym Roberta Hutha). O wyniku przesądziła bramka niechcianego na White Hart Lane reprezentanta Egiptu Ahmeda Hossama Mido. Na ławce rozpoczął spotkanie największy gwiazdor Tottenhamu Dymitar Berbatow, co podsyciło spekulacje, że lada moment za 25 mln funtów odejdzie na Old Trafford.

Od zwycięstwa rozpoczął karierę trenerską w Premier League były gwiazdor Manchesteru United, Liverpoolu i reprezentacji Anglii (jej pierwszy czarnoskóry kapitan) Paul Ince. Jego Blackburn Rovers wygrało na wyjeździe z Evertonem 3:2. Wcześniej Ince prowadził jedynie Macclesfield i Milton Keynes Dons. W czerwcu zastąpił na stanowisku Marka Hughesa, który odszedł do Manchesteru City. - Teraz widzicie, że wszystko to, co pisaliście o nieporozumieniach w naszej szatni, to zwykłe g... - zwrócił się na konferencji prasowej do dziennikarzy. - Nie wygralibyśmy na wyjeździe z taką drużyną, gdybyśmy nie byli zjednoczeni we wspólnym celu. W drużynie jest wielki duch, co pokazaliśmy, walcząc do ostatniego gwizdka - stwierdził "Incey".

Wyniki 1. kolejki

CHELSEA - PORTSMOUTH 4:0 (3:0): J. Cole (12.), Anelka (26.), Lampard (45. karny), Deco (89.)

SUNDERLAND - LIVERPOOL 0:1 (0:0): Torres (83.)

BOLTON WANDERERS - STOKE CITY 3:1 (3:0): Steinsson (34.), Davies (41.), Elmander (45.) - Fuller (90.)

EVERTON - BLACKBURN ROVERS 2:3 (1:1): Arteta (45.), Yakubu (64.) - Dunn (22.), Santa Cruz (66.), Ooijer (90.)

HULL CITY - FULHAM 2:1 (1:1): Geovanni (22.), Folan (81.) - Ki-Hyeon (8.)

MIDDLESBROUGH - TOTTENHAM HOTSPUR 2:1 (0:0): Wheater (71.), Mido (86.) - Huth (90. samobójcza)

WEST HAM UNITED - WIGAN ATHLETIC 2:1 (2:0): Ashton (3. i 10.) - Zaki (47.)

ARSENAL - WEST BROMWICH ALBION 1:0 (1:0): Nasri (4.)

ASTON VILLA - MANCHESTER CITY 4:2 (0:0): Carew (47.), Agbonlahor (68., 74. i 76.) - Elano (64. karny), Ćorluka (89.)

MANCHESTER UNITED - NEWCASTLE UNITED 1:1 (1:1): Fletcher (24.) - Martins (22.)

LICZBY KOLEJKI

1 i 104

Zwycięstwem uczcili piłkarze Hull City pierwszy występ w Premier League w 104-letniej historii klubu. "Tygrysy" przegrywały na własnym boisku z Fulham 0:1, ale zdołały strzelić dwa gole. Na piłkarza meczu wybrano strzelca wyrównującej bramki, byłego zawodnika Barcelony i Benfiki, Brazylijczyka Geovanniego.

Piłka nożna: Cashback 55 PLN od BetClick.com - poleca Mateusz Borek ? - reklama