Bundesliga. 1. kolejka: Wichniarek zatrzymał Werder

Dwa gole Artura Wichniarka dały Arminii Bielefeld remis z wicemistrzem Niemiec Werderem. Tylko punkt na własnym stadionie zdobył Bayern. Sensacyjnym liderem został beniaminek z Hoffenheim po wygranej 3:0 z Energie Cottbus

"Król Artur" znów bohaterem Bielefeld! To jego gole w końcówce ubiegłego sezonu uratowały Arminię przed niemal pewnym spadkiem. W obu ostatnich sezonach zdobywał po dziesięć goli. Obecny zaczął od dwóch. W sobotę na SchücoArena jego bramki powstrzymały Werder - głównego kontrkandydata Bayernu do tytułu. Goście dwa razy obejmowali prowadzenie po golach Szweda Markusa Rosenberga, ale Wichniarek dwukrotnie doprowadzał do remisu, ustalając wynik meczu w 81. minucie. Obie bramki zadedykował mamie Mirosławie, która w czerwcu zmarła na raka.

- Biorąc pod uwagę, że przez ostatnie dwa tygodnie we wszystkich zestawieniach przed sezonem wymieniano nas jako pewnego spadkowicza, remis z tak wielką drużyną jak Werder to świetny wynik. I zaskoczenie nawet dla nas samych. A najbardziej mnie cieszy, że nie było widać specjalnej różnicy w grze obu drużyn - powiedział polski napastnik. Jego trener Michael Frontzeck stwierdził z dumą, że z taką wolą walki i głodem gry, jaki pokazali jego piłkarze, nie dadzą się łatwo spuścić z Bundesligi. Arminia ma najwyraźniej patent na Werder. Z ostatnich dziewięciu meczów przegrała z drużyną Thomasa Schaafa tylko jeden.

Dobrze wypadł też Jakub Błaszczykowski, którego Borussia Dortmund pokonała na wyjeździe Bayer Leverkusen 3:2. Polak asystował przy golu Nelsona Valdeza na 1:0 w 4. minucie, kapitalnie dogrywając piłkę z prawego skrzydła. Zdaniem niemieckich mediów debiutujący w roli trenera Bundesligi Jürgen Klopp przyćmił tym wynikiem debiut innego, bardziej znanego Jürgena - Klinsmanna. Bayern rozczarował w piątek, remisując u siebie z HSV 2:2. Obaj Jürgenowie przed sezonem obiecali kibicom lepszy, piękniejszy futbol. Na razie tylko ten pierwszy dotrzymuje słowa. W dodatku zwycięskiego gola dla Borussii zdobył sprowadzony przez niego ulubieniec w czasach pracy z Mainz Bośniak Neven Subotić. W następnej kolejce na Westfalenstadion w Dortmundzie dojdzie do bezpośredniej konfrontacji obu Jürgenów.

Niespodziewanym liderem został beniaminek Bundesligi - TSG 1899 Hoffenheim, który rozgromił na wyjeździe Energie Cottbus 3:0. Drużyna z leżącego pod Heidelbergiem Hoffenheim nazywana jest przez media mianem "Dorfklub" (wiejskim klubem), liczy bowiem tylko 3,2 tys. mieszkańców. Nigdy w Bundeslidze nie grał zespół z mniejszej miejscowości. Honorowym obywatelem miasteczka jest Dietmar Hopp, nazwany tamtejszym Billem Gatesem. Jest najwyżej sklasyfikowanym Niemcem na liście najbogatszych ludzi świata magazynu "Forbes". Jego majątek wycenia się na 6 mld euro. Od 2001 zainwestował w swój ukochany klub, w którym w młodości występował w ataku, ponad 60 mln euro i przeprowadził go z ligi regionalnej do Bundesligi. W ubiegłym sezonie pobił rekord transferowy 2. Bundesligi, kupując z Gremio Porto Allegre pomocnika brazylijskiej młodzieżówki Carlosa Eduardo za 8 mln euro, przebijając przy tym oferty Interu Mediolan i FC Porto! Zatrudnił też byłego trenera Schalke Ralfa Ragnicka, który wywalczył awans do ekstraklasy.

W nowym sezonie wydał na wzmocnienia więcej niż Bayern czy Werder, sprowadzając zawodnika niemieckiej młodzieżówki Andreasa Becka za 3,2 mln euro i 20-letniego Brazylijczyka Wellingtona za 4,5 mln. Hopp przebudowuje klubowy stadion, powiększając pojemność z 6250 do 30 tys. widzów (obiekt będzie nosił imię właściciela: Hoppstadion), i odgraża się, że do 2010 roku Hoffenheim włączy się do walki o mistrzostwo Niemiec i awans do Ligi Mistrzów. Na razie jego zespół zajmuje pierwsze miejsce w tabeli wspólnie z Schalke 04, które też wygrało 3:0, z Hanowerem.

- Jestem zachwycony stylem gry mojej drużyny. Właśnie o takich zwycięstwach marzyłem, gdy po zwolnieniu z Schalke, prosto z Ligi Mistrzów zgodziłem się objąć trzecioligowe Hoffenheim. Prezes obiecał mi jednak takich piłkarzy, którzy pozwolą nam wygrywać, i stało się. Ta drużyna jeszcze wiele pokaże, jej średnia wieku wynosi zaledwie 23 lata - mówił po meczu trener Rangnick.

Wyniki 1. kolejki

BAYERN MONACHIUM - HSV 2:2 (2:1): Schweinsteiger (12.), Podolski (16. karny) - Guerrero (25.), Trochowski (57. karny)

ARMINIA BIELEFELD - WERDER BREMA 2:2 (0:0): Wichniarek (74. i 81.) - Rosenberg (60. i 80.)

BAYER LEVERKUSEN - BORUSSIA DORTMUND 2:3 (1:2): Helmes (21.), Kiessling (83.) - Valdez (4.), Kringe (37.), Subotic (49.)

ENERGIE COTTBUS - TSG 1899 HOFFENHEIM 0:3 (0:1): Ibisevic (16. i 76.), Ba (54.)

KARLSRUHER SC - VFL BOCHUM 1:0 (1:0): Eichner (30.)

SCHALKE 04 GELSENKIRCHHEN - HANNOVER 96 3:0 (2:0): Bordon (2.), Kuranyi (7. i 64.)

VFL WOLFSBURG - 1.FC KÖLN 2:1 (0:1): Gentner (48.), Misimovic (78.) - Novakovic (20.)

EINTRACHT FRANKFURT - HERTHA BERLIN 0:2 (0:1): Rafael (44.), Ebert (60.)

BORUSSIA MONCHENGLADBACH - VFB STUTTGART 1:3 (0:3): Friend (60.) - Hitzlsperger (15.), Marica (26.), Gomez (44.)