Rusza Premier League: Trzeci raz Manchesteru?

Manchester United i Chelsea czeka najtrudniejszy sezon od lat. I to nie z powodu wzmocnień Arsenalu i Liverpoolu. Muszą rozwiązać problemy, które same sobie stworzyli

Ile goli strzeli Cristiano Ronaldo? Czy Manchester zdobędzie trzecie mistrzostwo z rzędu? Jak zmieni się gra Chelsea pod wodzą Luiza Felipe Scolariego, który po siedmiu latach wraca do piłki klubowej? Ile bramek zdobędzie para napastników Liverpoolu Robbie Keane - Fernando Torres? Czy w Arsenalu zabłyśnie sprowadzony za 5 mln funtów nastolatek Aaron Ramsey? Czy Hull City wygra choć jeden mecz? Które miejsce zajmie Tottenham z Luką Modriciem i Giovanim dos Santosem?

To ostatnie pytanie...

...frapuje zwłaszcza tych, którzy mają dość dominacji wielkiej czwórki. Od stworzenia Premier League mistrzostwo zdobywały cztery kluby: Manchester United (dziesięć razy), Arsenal (trzy razy), Chelsea (dwa razy) i Blackburn (raz). MU nigdy nie skończył niżej niż na trzecim miejscu, Arsenal tylko dwa razy wylądował poza piątką. Od trzech lat cztery czołowe miejsca zajmują te same drużyny.

Przed startem sezonu za miejsce w czwórce Tottenhamu bukmacherzy płacą sześć funtów za jednego postawionego. Za Manchester 1,03, Chelsea 1,04, Arsenal 1,12, a Liverpool 1,14.

Trener Newcastle Kevin Keegan nazwał niedawno Premier League najnudniejszą najlepszą ligą świata. Wielka czwórka uniezależniła się od reszty ligi.

Walczący o trzecie mistrzostwo...

...z rzędu Manchester latem nie kupił ani jednego piłkarza, wszystkie siły włożył w zatrzymanie Cristiano Ronaldo. Kiedy Portugalczyk łaskawie zdecydował się zostać, okazało się, że wzmocnienia są konieczne. Najbardziej w ataku, bo w razie kontuzji Wayne'a Rooneya zmiennikiem Carlosa Teveza musi być Fraizer Cambell, który jeszcze rok temu grał w drugoligowym Hull City (leczenie kontuzji przez Louisa Sahę dobrnęło już do stanu permanentnego). Plotkuje się o Dymitrze Berbatowie. Od roku.

Ale nie tylko dlatego MU może być słabszy niż rok temu. Ronaldo, który w poprzednim sezonie strzelił w lidze 31 goli w 34 meczach, na boisko wróci dopiero w październiku. Trudno wyobrazić sobie, by miał lepszy sezon niż poprzedni. Dwa miesiące później MU pojedzie do Japonii, na klubowe mistrzostwa świata. A od czasu gdy zmieniono ich formułę, jeszcze nigdy europejski klub biorący w nich udział nie zdobył potem mistrzostwa swojego kraju.

Będzie MU trudniej...

...bo ledwie czterem klubom udało się triumfować w lidze angielskiej trzy razy z rzędu (Arsenalowi, Huddersfield, Liverpoolowi i... Manchesterowi), a na ławce Chelsea nie będzie już siedział Avram Grant, tylko Luiz Felipe Scolari. Ale zmiana trenera może oznaczać kłopoty dla Chelsea. Długi rozbrat Scolariego z piłką klubową i jego debiut w klubie europejskim można przemilczeć. To, że nie radził sobie z gwiazdami w reprezentacji Portugalii, też, bo doprowadził drużynę do finału Euro 2004 i czwartego miejsca na świecie w 2006. Ale przyjście brazylijskiego szkoleniowca zmieni filozofię klubu, którą nakreślił José Mourinho. Portugalczyk stworzył drużynę, której sukcesy opierały się na świetnej grze defensywnej. W dwóch pełnych sezonach jego Chelsea straciła ledwie 37 goli i zdobywała mistrzostwo. Triumfujący w ostatnich dwóch latach w lidze włoskiej Inter stracił 60 bramek, mistrz Hiszpanii z 2007 i 2008 r. Real Madryt aż 76. Patrząc na to, jak grała pod kierownictwem Scolariego reprezentacja Portugalii, wynik Chelsea w tym sezonie może się zbliżyć do osiągnięć Realu. Tym bardziej że prawej obrony nie będzie już grał odpowiedzialny Portugalczyk Paulo Ferreira, ale José Bosingwa, który na Euro grał głównie pod polem karnym rywala. Zmianę stylu zwiastuje też sprowadzenie z Barcelony Deco. 32-letni Portugalczyk był liderem, gdy Porto pod wodzą Mourinho zdobywało Puchar Mistrzów, ale do Chelsea już go nie zabrał. Wolał artystów w dziedzinie odbierania piłki Claude'a Makelele i Johna Obiego Mikela. Deco sprawdzał się w kochającej atak Barcelonie. Chelsea walczy też o sprowadzenie Robinho, co znaczy, że w tym sezonie zobaczymy zupełnie inną filozofie gry "The Blues".

Taki sam będzie za to...

...Arsenal. Kanonierzy zbliżają się do futbolowego absolutu Arsene'a Wengera, streszczającego się w jednym zdaniu: Nic nie wydajemy, ale się wzmacniamy. Dzieci Wengera dorastają. Mathieu Flamini podpisał kontrakt z Milanem, więc zastąpi go 20-letni Denilson ogrywany przez ostatnie dwa lata w Pucharze Ligi. Eduardo wróci na boisko w grudniu, a Emmanuel Adebayor chce odejść? Nie ma problemu, przecież w końcu pozwolenie na pracę dostał 19-letni Carlos Vela. Zbliżają się eliminacje Ligi Mistrzów, a kontuzje leczy Cesc Fabregas? Przecież może zagrać 18-letni Aaron Ramsey, który w poprzednim sezonie wystąpił w 16 meczach drugiej ligi.

Można tak bez końca, ale mimo zachwytów nad "dziećmi" nikt nie traktuje Arsenalu na poważnie w walce o mistrzostwo. I mało kto rozumie Wengera, bo dochody, jakie daje nowy stadion, pozwalają na sprowadzenie nawet dwóch piłkarzy kosztujących w granicach 25-30 mln funtów. Tymczasem największym transferem Wengera jest kupiony za 10 mln Samir Nasri. Kłopot polega na tym, że gdy dzieciaki dorastają, domagają się podwyżek, których Francuz im z zasady nie daje. By więcej zarabiać, trzeba uciekać z Emirates.

Nie oszczędzają natomiast...

w Liverpoolu. Ale tradycyjnie, na jednego kupionego gwiazdora przypada kilku graczy anonimowych. Takich jak w przeszłości Peter Crouch czy Jermaine Pennant, a dziś Philipp Degen. Gwiazdorem ma być kupiony z Tottenhamu za 20 mln funtów Robbie Keane. Nie jest to piłkarz formatu Fernando Torresa, ale większego transferu latem w Liverpoolu już nie będzie, bo trudno będzie uznać za taki przejście Garetha Barry'ego. Tym bardziej że wojna o niego z Aston Villą wydaje się nie w zmierzchu, ale w rozkwicie. Z takimi piłkarzami Liverpool ma się bić o pierwsze mistrzostwo od 18 lat. Rafael Benitez musi sprawić, by jego piłkarze grali najlepiej, jak potrafią, nie w święto Ligi Mistrzów, ale co tydzień w Premier League. - Największymi naszymi rywalami jesteśmy my sami - mówi Hiszpan. Można to jednak odnieść do każdej z najlepszych drużyn Premier League.

Liczby Premier League

4, 5, 9, 7, 19, 31

goli w lidze strzelał w kolejnych sezonach Cristiano Ronaldo

Pary 1. kolejki:

Sobota

Arsenal - West Bromwich Albion

Bolton Wanderers - Stoke City

Everton - Blackburn Rovers

Hull City - Fulham

Middlesbrough - Tottenham Hotspur

West Ham United - Wigan Athletic

Sunderland - Liverpool

Niedziela

Chelsea - Portsmouth

Aston Villa - Manchester City

Manchester United - Newcastle United

Piłka nożna: Cashback 55 PLN od BetClick.com - poleca Mateusz Borek ? - reklama

Więcej o: