Medalista na dopingu!

Kim Jong-su, zdobywca dwóch medali Igrzysk w Pekinie został złapany na dopingu.

Zawodnik z Korei Północnej startował w konkurencji strzelania z pistoletu z 10 i 50 metrów w których zdobył - odpowiednio - brąz i srebro. W piątek rano Kim został pozbawiony otrzymanych medali i opuścił wioskę olimpijską. Powodem tej decyzji było wykrycie w jego krwi beta blokerów.

Profesor Arne Ljungqvist, przewodniczący komisji medycznej przy MKOL nie miał wątpliwości co do wyników testu. Stosowanie substancji z tej grupy jest niedozwolone w niektórych dyscyplinach, takich jak strzelectwo oraz łucznictwo, gdzie niezbędna jest koncentracja i precyzja ruchów.

- Właśnie ze względu na te konkretne oddziaływanie nie chce mi się wierzyć, że przyjęcie substancji nastąpiło w sposób przypadkowy lub nieświadomy - powiedział Ljungqvist.

Konsekwencją, jaka czeka Kima prócz odebrania medali będzie również dwuletnia dyskwalifikacja.

Nie jest to jedyny ujawniony przypadek dopingu. Reczniczka Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego Giselle Davies przyznała, że testów dopingowych nie przeszła także wietnamska gimnastyczka Do Thi Ngan Thuong.

Władze MOKL poinformowały, że w obecnej chwili spodziewają się znaczniej mniejszej ilości przypadków dopingu niż początkowo zakładano. Powodem takich przypuszczeń jest otwarta walka ze stosowaniem niedozwolonego wspomagania, jaką wypowiedziały krajowe federacje. Olimpijskie wyjazdy wielu zawodników zostały wstrzymane nie wiele tygodni przed Igrzyskami właśnie z powodu pozytywnych wyników testów dopingowych.

Zakazane substancje, które zażywają sportowcy z roku na rok stają się coraz bardziej zaawansowane i trudne to wykrycia, lecz postęp istnieje także w dziedzinie testów. W chwili obecnej ekipy kontrolujące olimpijczyków są w stanie sprawdzić w organizmie sportowca znajdują się wprowadzone z zewnątrz hormony wzrostu lub nowe modyfikacje erytropoetyny (EPO).

Podczas poprzednich Igrzysk Olimpijskich w Atenach odnotowano 26 przypadków stosowania niedozwolonych substancji lub złamania regulaminu antydopingowego, np. nie poddania się testom. - W Pekinie takich przypadków będzie zapewne 6, 7, może 8 - zapowiedział Ljungqvist.