Sparingi naszych ligowców

PIŁKA NOŻNA. Pierwszej porażki w meczach kontrolnych doznał trzecioligowy Radomiak. Zieloni przegrali z beniaminkiem drugiej ligi Startem Otwock. Sparingi rozegrali także przedstawiciele czwartej ligi.

Start Otwock - Radomiak Radom 3:0 (2:0)

Po raz kolejny trener Zbigniew Wachowicz dał szansę gry wszystkim swoim podopiecznym. O wysokiej porażce zielonych zadecydowała pierwsza połowa, w której radomianie popełniali proste błędy. - Oba gole straciliśmy po wręcz juniorskich błędach w obronie. Znacznie lepiej wyglądała druga część spotkania - podsumował trener Wachowicz.

Co ciekawe, do najbardziej wyróżniających się zawodników Radomiaka w sparingu należeli najmłodsi: Patryk Wachowicz i Damian Stancelewicz. - Ten mecz pokazał, w jakim miejscu jesteśmy. Od następnego sparingu nie będę już robił takich roszad w składzie. Będą grać najlepsi - przyznał szkoleniowiec zielonych.

Radomiak już w sobotę o godz. 11 zagra w Poniatowej z miejscową Stalą.

Radomiak: Jurczak - Molga, Mortka, Majewski, Kowalik, Czpak, Blank, Zawadzki, Skorupski, Pysiak, Oziewicz, II połowa: Banasiak - Duska, Sikorski, Wachowicz, Boryczka, Janik, Wlazło, Rosłaniec, Kiraga, Barzyński, Lesisz, Stancelewicz.

KS Warka - Mazowsze Grójec 1:1 (1:0): Seremak - dla Warki.

Beniaminek czwartej ligi w pierwszym sparingu przed sezonem zremisował z wyżej notowanym Mazowszem. Jedyną bramkę dla gospodarzy zdobył strzałem głową grający trener Grzegorz Seremak. - W pierwszej połowie posiadaliśmy optyczną przewagę, jednak nie potrafiliśmy jej wykorzystać. W drugiej z kolei gra się wyrównała - ocenił trener Seremak. Goście w drugiej części gry nie wykorzystali rzutu karnego.

Zwolenianka Zwoleń - KS Janików-Kozienice 7:1 (2:0): Stypiński 3, Brodecki 2, Bachanek, Pawlicki.

Po efektownym zwycięstwie 5:0 w ostatnim sparingu z Powiślanką Lipsko tym razem podopieczni Marka Oczkowskiego strzelili siedem goli piłkarzom Janikowa-Kozienice.

Juventa Starachowice - Szydłowianka Szydłowiec 1:0 (0:0)

Po wyrównanym spotkaniu Szydłowianka uległa Juvencie Starachowice. Jedyna bramka spotkania padła po ewidentnym błędzie golkipera gości Cezarego Zyzmana. W meczu w Starachowicach trener Arkadiusz Skonieczny w głównej mierze postawił na młodych zawodników sprawdzając ich ewentualną przydatność do gry w czwartej lidze.