Hajnowianie skompletowali skład

Atakujący Marcin Kozioł oraz przyjmujący Rafał Matusiak z Delecty Bydgoszcz, która w ostatnim sezonie spadła z ekstraklasy, podpisali umowy z beniaminkiem I ligi z Hajnówki. - Chciałem ściągnąć Mariusza Wlazłego i Piotrka Gruszkę, ale odmówili - śmieje się trener hajnowian, Paweł Blomberg

Siatkarze Pronaru Parkiet Hajnówka jak burza przeszli przez II-ligowe rozgrywki. Ponieśli tylko trzy porażki i po roku przerwy wrócili do I-ligowców. Blomberg zapowiadał tylko kosmetyczne zmiany w drużynie. I rzeczywiście z zespołu odeszli tylko trzej zawodnicy: Łukasz Szczepanik, Kamil Skrzypkowski i Allassane Guindo. Ostatniego z nich, który był podstawowym atakującym, szkoleniowiec chciał koniecznie zatrzymać. Guindo porozumiał się nawet z władzami klubu w sprawie nowego kontraktu, niespodziewanie jednak zdecydował się na podpisanie umowy z II-ligową Ósemką Siedlce.

- Po odejściu Guindo priorytetem było ściągnięcie atakującego i to nam się udało - cieszy się prezes klubu Bazyl Stepaniuk, mając na myśli Matusiaka.

Wczoraj do Hajnówki przyjechało aż czterech nowych zawodników. Oprócz siatkarzy z Bydgoszczy byli jeszcze dwaj gracze występujący ostatnio w AZS-ie Nysa: atakujący Adam Kurian oraz środkowy Piotr Szabelski.

- Oni jednak w dalszym ciągu mają ważne umowy w Nysie, dlatego z ich sprowadzenia nic nie wyjdzie - mówi Stepaniuk. - Podpisaliśmy kontrakty z Matusiakiem oraz Koziołem i mamy nadzieję, że oni będą poważnym wzmocnieniem naszego zespołu.

Więcej okazji do gry w ostatnim sezonie miał 28-letni Matusiak. Z kolei 25-leni Kozioł pełnił zazwyczaj rolę rezerwowego.

- Potrzebowaliśmy zawodników na przyjęcie oraz atak i takich pozyskaliśmy - dodaje Blomberg. - Miałem naprawdę długą listę zawodników, których chciałbym mieć w zespole, ale z różnych przyczyn wybrałem właśnie tych graczy. Obecnie nasza kadra liczy 11 siatkarzy i być może ktoś jeszcze do nas dołączy, żebyśmy dysponowali pełną 12. Chcielibyśmy pozyskać jeszcze środkowego, ale niestety z funduszami na kolejnego zawodnika może być problem.

Włodarze Pronaru chcieli pozyskać Tomasza Wieczorka, który ostatnio grał w I-ligowej ekipie z Poznania. Klub z Poznania wycofał się z rozgrywek, ale Pronar nie jest w stanie spełnić żądań finansowych Wieczorka.

Podopieczni Blomberga przygotowania do nowego sezonu rozpoczną 28 lipca. Trenować będą na własnych obiektach.

- Ograniczone finanse nie pozwalają nam na wyjazdy. Na szczęście w Hajnówce mamy wszystko, co potrzeba do treningów i mam nadzieję, że zespół znowu będzie dobrze przygotowany do rozgrywek - podsumowuje Blomberg.