Sztafeta AZS UWM sięgnęła złota

Piąte miejsce podczas lekkoatletycznych mistrzostw Polski zajął Kacper Kozłowski zawodnik AZS UWM Olsztyn. Bezkonkurencyjna po raz kolejny okazała się nasza sztafeta

O tym, że mistrzostwa w Szczecinie były bardzo ważne dla wszystkich zawodników, nie trzeba nikogo przekonywać. Wystarczy wspomnieć, że lekkoatleci walczyli także o przepustki na igrzyska olimpijskie. O wyjazd do Pekinu w sztafecie starali się także dwaj reprezentanci AZS UWM Olsztyn, choć zawodników z Warmii i Mazur wystartowało znacznie więcej. Przed imprezą było jasne, że do Chin pojadą trzy osoby, które staną na podium, jeden bądź dwóch zawodników z najlepszym czasami, a także jeden zawodnik wybrany przez selekcjonera reprezentacji.

Zarówno Kacper Kozłowski, jak i Wojciech Chybiński biegli na dystansie 400 m (ostatniego dnia zawodów także w sztafecie). Pierwszy z nich w ścisłym finale z czasem 46.46 uplasował się na piątej pozycji. Musiał uznać wyższość Piotra Klimczaka (45.74), Rafała Wieruszewskiego, Piotra Kędzi oraz Piotra Wiaderka. Chybiński ten dystans przebiegł w czasie 46.71 i ostatecznie zajął siódme miejsce.

- Kacper i Wojtek w ostatnim czasie mieli urazy - mówi Zbigniew Ludwichowski, szkoleniowiec AZS UWM. - By jeszcze lepiej wystartować zabrakło im tygodnia.

Mimo że Kozłowski nie stanął na podium, w dalszym ciągu ma szansę na występy w Pekinie. Już w najbliższych dniach udaje się bowiem z siedmioosobową kadrą na zgrupowanie do Szwajcarii. Nazwiska pozostałych osób, które na olimpiadzie reprezentować będą Polskę w sztafecie 4x400, poznamy około 20 lipca.

Ze Szczecina nasza sztafeta 4x400 m w składzie Kacper Kozłowski, Michał Podolak, Tomasz Marks, Wojciech Chybiński wróciła do Olsztyna ze złotym medalem i tym samym obroniła mistrzostwo z ubiegłego roku.

Najlepiej z naszych zawodników (indywidualnie) podczas imprezy spisał się Marcin Glaubert z Truso Elbląg, który w skoku wzwyż znalazł się tuż za podium. Na dystansie 800 m Michał Podolak z AZS UWM był piąty (z czasem 1:49,86), natomiast Angelika Przygódzka (także z AZS) na 5000 m do mety przybiegła dziesiąta.

Nie zawiodła także Urszula Jasińska (obecnie Piwnicka), wychowanka Polonii Pasłęk, teraz zawodniczka SKLA Sopot, która w rzucie oszczepem nie miała sobie równych.