Skompletowana kadra siatkarek

Nigdy więcej gry w barażach o utrzymanie. Taki cel zostanie postawiony przed zespołem białostockich siatkarek przed kolejnym sezonem w ekstraklasie. Aby zadanie to zostało spełnione, do zespołu dołączyły kolejne nowe zawodniczki. Jako ostatnie Słowaczka Katarina Truchanova i Agata Karczmarzewska-Pura

Ekipa Pronaru Zeto Astwy AZS ma za sobą już dwa sezony występów w ekstraklasie. Niestety za każdym razem białostoczanki do końca musiały drżeć o pozostanie w krajowej elicie. Tym razem ma się to zmienić, a ma w tym pomóc przebudowa zespołu. Po zakończeniu ostatniego sezonu z drużyną pożegnało się pięć zawodniczek: Olga Palczewska, Tatiana Gordiejewa, Olga Leżenkina, Marta Wrzesińska i Dorota Wierkin. W związku z tym nasza ekipa potrzebowała wzmocnień praktycznie na każdej pozycji. Tak więc białostoccy działacze pozyskali już wcześniej atakującą Izabelę Żebrowską z Winiar Kalisz, rozgrywające: Annę Manikowską z Farmutilu Piła oraz Czeszkę Lucie Muhlstein z Doprastavu Bratysława. Jako ostatnie do zespołu dołączyły dwie przyjmujące - Katarina Truchanova i Agata Kaczmarzewska-Pura.

24-letnia Słowaczka w swej karierze grała m.in. w MSK Sokol Vranov, Vitalu Bratysława, Slavii UP Bratysława, a przez ostatni sezon w zespole brązowych medalistek mistrzostw Słowacji, Doprastavie Bratysława. Truchanova jest również kadrowiczką reprezentacji Słowacji, która przed miesiącem wywalczyła kwalifikacje do przyszłorocznych mistrzostw Europy.

Z kolei 30-letnia Karczmarzewska-Pura ma za sobą występy nie tylko w polskiej lidze, ale też we Włoszech (Airone Terra Sarda Tortoli), jak też w Rosji (Tulica Tulamasz Tula). W ostatnim sezonie występowała w Muszyniance Muszyna, z którą zdobyła złoty medal mistrzostwa Polski. Jednak wkładu w ten sukces nie miała zbyt dużego, gdyż niezbyt często pojawiała się na boisku. Była reprezentantka Polski w nadchodzącym sezonie w Muszynie miałaby zapewne jeszcze mniej okazji do gry, gdyż do i tak mocnego zespołu dołączyły kolejne zawodniczki. Tym samym Karczmarzewska-Pura zdecydowała się na grę w Białymstoku, chociaż miała też propozycję z MKS-u Dąbrowa Górnicza.

- Zgadza się, że były inne oferty, ale zdecydowałem się na Białystok, gdyż w pewien sposób skusiła mnie osoba trenera Dariusza Luksa. Chociaż nie znam go osobiście, wiem, że jest to młody szkoleniowiec, który ma ambicję, żeby coś osiągnąć, czyli podobnie jak ja - śmieje się siatkarka. - Nie obawiam się tego, że przechodzę do zespołu, który w dwóch poprzednich sezonach grał o utrzymanie w ekstraklasie. Ja lubię wyzwania i chcę jeszcze pokazać, na co mnie stać.

- Skład mamy już skompletowany - mówi Antoni Prokop, prezes klubu. - Oczywiście gdyby się pojawiła jakaś ciekawa zawodniczka, to nie znaczy, że nie bylibyśmy nią zainteresowani. Pierwszy plan na najbliższy sezon postawiony przed zespołem będzie taki, żeby nigdy więcej nie grał już w barażach o utrzymanie. A konkretnie, na jakie miejsce będziemy liczyć, to się dopiero okaże, gdyż wszystkie zespoły mocno zmieniają składy. Potem przekonamy się, jaka będzie siła poszczególnych ekip.

Niewykluczone, że jednak będą jeszcze zmiany w białostockim zespole. Włodarze klubu chcieliby wypożyczyć do innej drużyny Justynę Sachmacińską. Z kolei już raczej na pewno w Białymstoku zostanie Magdalena Saad. Pozyskaniem naszej libero zainteresowane były Winiary, ale suma podyktowana przez białostoczan była bardzo wysoka. W dalszym ciągu apetyt natomiast na pozyskanie Eleny Hendzel ma Farmutil Piła.

- Hendzel ma z nami ważny kontrakt, a o jej pozyskanie formalnie nikt nie zabiegał - ucina Prokop.

Białostockie siatkarki obecnie przebywają na urlopach, a do treningów wrócą 4 sierpnia. Na początku przygotowań będą ćwiczyć w Białymstoku. Następnie najprawdopodobniej od 20 do 27 sierpnia będą przebywać na obozie w Spale, skąd wyjadą do Rzeszowa na Akademickie Mistrzostwa Polski. Później wezmą udział przynajmniej w trzech turniejach: w Gdańsku, Iławie i Białymstoku. Początek sezonu ligowego planowany jest na 18 października.