Cracovia 0:2, Przemysław Kulig 2013

W pierwszym sparingu w Słowenii Cracovia przegrała z Hajdukiem Split 0:2. Jeszcze przed spotkaniem nowy kontrakt podpisał Przemysław Kulig

Prawy obrońcy Cracovii związał się z klubem do czerwca 2013 r. Może się jednak okazać, że przy Kałuży zamelduje się dopiero 1 stycznia, a najbliższą rundę spędzi jeszcze w Górniku Łęczna.

Marzenia o reprezentacji

Kulig miał bardzo udaną rundę wiosenną. Rozegrał wszystkie spotkania i strzelił trzy gole (w tym Wiśle przy Reymonta). - Odpowiada mi krakowski klimat i dobrze się czuję w zespole, który jest przebudowywany. Najlepsze lata jeszcze przed nami, więc nie myślałem o innej decyzji - zapewnił piłkarz na oficjalnej stronie klubu.

Tuż po zakończeniu sezonu Kulig w rozmowie z "Gazetą" wspomniał także o swoim marzeniu - występach w reprezentacji Polski. - Mogę grać jeszcze lepiej niż wiosną. Podnoszę sobie poprzeczkę i chcę pokazać się na arenie międzynarodowej.

Stefan Majewski, trener Cracovii uważa, że przez rok spędzony w "Pasach", obrońca zaprezentował się bardzo korzystnie. - Przemek utożsamia się z klubem na boisku i poza nim - podkreślił szkoleniowiec.

26-letni piłkarz przeszedł do Cracovii za darmo. Po aferze korupcyjnej Wydział Gier PZPN-u rozwiązał jego kontrakt z Górnikiem Łęczna z winy klubu. Działacze świeżo upieczonego I-ligowca odwołali się jednak do Związkowego Trybunału Piłkarskiego i sprawę wygrali. Teraz Kulig dostał zgodę od prezesa Górnika na wyjazd do Słowenii, ale cały czas trwają rozmowy, by występował w Cracovii już od rundy jesiennej. Sytuacja powinna się wyjaśnić jeszcze na obozie.

Hajduk ze wsparciem kibiców

Dnia podpisania umowy Kulig nie będzie jednak wspominał najlepiej, bo kilka godzin po parafowaniu umowy Cracovia przegrała z Hajdukiem 0:2.

Zespół ze Splitu to jeden z najbardziej utytułowanych chorwackich klubów. Dziesięciokrotnie był mistrzem byłej Jugosławii, a osiem razy zdobył tytuł Chorwacji. W ubiegłym roku zajął tylko piąte miejsce w lidze, ale w przeszłości grał z powodzeniem w Lidze Mistrzów (trzy razy doszedł do ćwierćfinału). W podstawowym składzie przeciwko Cracovii wybiegli reprezentanci kraju: Nikola Kalinić, Boris Żivković i Ante Rukavina.

Już w 5. min Cracovia przegrywała 0:1. Srdan Andrić uderzył z dystansu i piłka wpadła do siatki tuż przy słupku. Za chwilę Kalinić, najlepszy strzelec Hajduka, uciekł krakowskim obrońcom i strzelił minimalnie niecelnie. Cracovia próbowała się odgryźć, ale w 27. min Tomasz Moskała, po podaniu Kuliga, uderzył nad bramką.

Potem do głosu znowu doszli Chorwaci, ale Sławomir Olszewski powstrzymał szarżującego Tomislava Buszicia. Minutę przed końcem pierwszej połowy Hajduk miał rzut karny, który wykorzystał Kalinić.

Po zmianie stron groźnie strzelał Mladen Bartolović, ale bramkarz Cracovii był na miejscu. Na trybunach pojawiła się około stu osobowa grupa kibiców Hajduka Split.

W meczu nie zagrał Marcin Cabaj, którego zabrakło nawet na ławce rezerwowych.

Gole: Andrić (5.), Kalinić (44.).

Cracovia: Olszewski - Kulig, Polczak, Karwan (46. Tupalski), Radwański - Pawlusiński (46. Szeliga Ż), Baran (46. Kostrubała), Kłus, Nowak - Moskała, Witkowski (46. Kaszuba).

Hajduk: Tomić - Rubil, Żivković, Pandża, Strinić - Jertec, Andrić (68. Linić), Rukavina (63. Oremusz), Gabrić - Buszić (59. Slavkovski), Kalinić (46. Bartolović).