Razem czy osobno? Miasto podpowie

PIŁKA RĘCZNA. Nadal nie ma decyzji, czy Łącznościowiec i Pogoń Handball połączą siły, czy też osobno będą walczyć w I lidze kobiet. Dużo da zaplanowane na przyszły tydzień spotkanie w magistracie.

Termin spotkania szefów Łącznościowca i Pogoni Handball z przedstawicielami miasta zaplanowano na przyszłą środę.

- Nie pójdziemy tam z postulatami i żądaniami szybkiego ich spełnienia. Chcemy dowiedzieć się, w jakim kierunku - zdaniem miasta - powinniśmy pójść. Do omówienia jest wiele kwestii prawnych. Pamiętajmy, że Łącznościowiec ma nadal nieuregulowane zobowiązania, a my nie jesteśmy na tyle bogatym klubem, by móc je przejąć - mówi wiceprezes PH Paweł Biały.

Łącznościowiec też chce poznać pomysł miasta. Teoretycznie spadł z ekstraklasy, ale... beniaminki (Sośnica Gliwice i AZS Katowice) wycofały się z gry i być może związek zaproponuje szczecińskiemu klubowi pozostanie. Bez wsparcia miasta i sponsorów występy nie mają sensu, bo zakończą się porażkami. Zawodniczki czekają niecierpliwie. Część chciała poszukać sobie innych klubów, ale ofert brakowało. Ze Szczecinem wiążą je m.in. studia. Trzy z nich: Anna Baranowska, Paulina Łodorzyńska i Dorota Kowalewska od 22 czerwca będą walczyć o miejsce w składzie kadry na akademickie MŚ, które rozpoczną się 5 lipca w Wenecji.