Widzew znów w trzeciej lidze? - kabaret trwa

Zarząd PZPN zdecydował we wtorek, że zwróci się do UEFA o zgodę na ponowne rozpatrzenie wniosku licencyjnego Polonii Bytom. Jeśli klub ze Śląska licencję w końcu dostanie, to Widzew znów wyląduje w trzeciej lidze. Chyba że...

Przypomnijmy, że w piątek Komisja Odwoławcza ds. licencji przy PZPN nie wydała Polonii pozwolenia na grę w ekstraklasie. W efekcie śląski klub został przesunięty na ostatnie miejsce w tabeli pierwszej ligi. Dzięki temu Widzew utrzymał się w ekstraklasie i za udział w korupcji został zdegradowany o klasę niżej, czyli do drugiej ligi. Wcześniej wszystko wskazywało na to, że Widzew nowe rozgrywki rozpocznie w trzeciej.

Decyzja o nieprzyznaniu licencji Polonii była ostateczna i klub nie miał prawa się od niej odwołać. Ale po protestach działaczy i kibiców śląskiego klubu, a także interwencji polityków z Bytomia, zarząd PZPN zgodził się rozpatrzyć skargi Polonii. W efekcie władze piłkarskiej centrali zdecydowały, że zwrócą się do UEFA o zgodę na ponowne przeanalizowanie wniosku licencyjnego klubu z Bytomia.

Co będzie, jeśli UEFA się na to zgodzi, a później Komisja Licencyjna wyda Polonii pozwolenie na grę w ekstraklasie? - Wszystko rozstrzygnie się 2 lipca podczas zarządu PZPN - informuje Zbigniew Koźmiński, rzecznik prasowy związku. - Wtedy wszystko powinno być jasne. Rozstrzygnie się sprawa licencji Groclinu po fuzji ze Śląskiem, a także degradacji Zagłębia Lubin. Jeśli konieczne będą baraże o ekstraklasę, to rozegrane zostaną tydzień przed startem ligi.

Czy Widzew może znów spaść do trzeciej ligi? - Już nic więcej nie mówię, bo dziennikarze po nas jadą - żali się Koźmiński.

Co na to w łódzkim klubie? - Przede wszystkim musimy sprawdzić, czy zarząd PZPN miał w ogóle prawo uchylać decyzję Komisji Licencyjnej - mówi Bogusław Sosnowski, prezes Widzewa. - Wielokrotnie zdarzało się bowiem, że związkowi działacze interpretowali przepisy tak, jak im było wygodnie. Przypomnę chociażby sprawę naszej bezwarunkowej licencji, która później została zawieszona. Tą sprawą ma się dziś zresztą zająć Trybunał Arbitrażowy przy PKOl, do którego się odwołaliśmy.

Według Sosnowskiego dzisiejsze posiedzenie trybunału przy PKOl nie dotyczy degradacji klubu. - Myślę, że bardziej prawdopodobne jest to, że poznamy termin naszej rozprawy - mówi prezes Widzewa.