Rakiety pokonały ZKŻ

W piątek Złomrex Włókniarz wygrał z ZKŻ Kronopol w zaciętym, emocjonującym spotkaniu. Osiem punktów może jednak nie wystarczyć do wywalczenia bonusu, chyba że z czasem Włókniarz stanie się drużyną kompletną

16 maja taką nie był. Trener Piotr Żyto podkreślał, że mecz wygrały dwie i pół rakiety: Hancock, Pedersen i Gapiński, którzy w sumie wywalczyli 38 punktów. Słusznie docenił też juniorów. O Sebastianie Ułamku, który zawalił drugie z rzędu spotkanie w Częstochowie, nie powiedział nic.

Włókniarze dobrze zaczęli. Chociaż nie bez problemów wygrali dwa z trzech pierwszych wyścigów i objęli prowadzenie 12:6. Niespodziewanie kłopoty miał Nicki Pedersen. Mistrz świata przysnął na starcie trzeciego biegu, znalazł się na trzecim miejscu, ale łatwo wyprzedził Piotra Protasiewicza. W kolejnych pojedynkach było niewiele gorzej, zwłaszcza za sprawą Grega Hancocka, który prezentował imponującą formę. Amerykanin trochę zbyt późno rozpoczął treningi i miał niezbyt udany początek rozgrywek, ale teraz spisuje się znakomicie. Przed tygodniem zajął drugie miejsce w turnieju Grand Prix w Lesznie, a w piątek oddał rywalom jedynie dwa punkty. "Herbie" startował w trzech z sześciu pierwszych wyścigów i zawsze wyraźnie wygrywał. W tym czasie przewagę udało się zwiększyć jedynie o dwa punkty, bo liderom brakowało wsparcia ze strony partnerów. Potem okazało się, że Hancock i Pedersen mogą liczyć na Tomasza Gapińskiego oraz juniorów i to tylko od czasu do czasu. Zawodził Ułamek. Efekt: w parze z Gapińskim przegrali IX wyścig 1:5 i rywale odrobili połowę strat. Ułamek dostał od kibiców solidną porcję gwizdów (niejedyną w tym meczu), głównie za to, że nie przepuścił szybszego partnera.

Od tego momentu niemal każdy wyścig przynosił wielkie emocje. Włókniarze natychmiast odpowiedzieli zwycięstwem Gapińskiego (uzyskał najlepszy czas dnia) i Pedersena. Chwilę potem kibice obejrzeli najciekawszy pojedynek zawodów: czwórka żużlowców starła się już w I łuku, z rywalizacji wypadł Ułamek wypchnięty pod bandę przez Grzegorza Walaska, potem rywale - świetnie jadący taktycznie - poradzili sobie z Hancockiem i ZKŻ po raz drugi wygrał 5:1. Zielonogórzanie już do końca deptali gospodarzom po piętach. Włókniarze mieli jednak dodatkowy atut w postaci przepisu o zastępstwie zawodnika. Z powodu kontuzji nie mógł wystartować Lee Richardson, a jadący za niego Hancock, Pedersen i Gapiński wywalczyli dziewięć punktów (nie spisał się jedynie Ułamek - ostatni w piątym wyścigu). To był klucz do zwycięstwa w nadspodziewanie trudnym meczu.

- To nieszczęście Richardsona było dzisiaj szczęściem Włókniarza - podkreślał lider gości Piotr Protasiewicz. - Hancock i Pedersen jechali bezbłędnie. Szkoda tylko, że tor był dziurawy. Na wejściach w łuku musieliśmy się martwić, żeby nie było kraksy, a nie rywalizacją.

Walka o dwa punkty toczyła się niemal do końca. Przed biegami nominowanymi w XII i XIV wyścigu bardzo ważne trzy punkty wywalczyli juniorzy, którzy w dużym stopniu zapracowali na to, że do decydującej rozgrywki Włókniarz przystępował, prowadząc 44:40. Tu nie było niespodzianki: Pedersen i Hancock nie dali szans Protasiewiczowi i Dobruckiemu i biało-zieloni zwyciężyli 49:41. Niezbyt wysoko, ale na więcej nie zasłużyli.

- Nie radziłem sobie na tym poszarpanym torze, zupełnie nie radziłem sobie w tym meczu - tłumaczył Ułamek. - Tym bardziej że miałem kłopoty żołądkowe. Z biegu na bieg byłem coraz słabszy.

- Hancock z Pedersenem zdobyli dla Włókniarza 31 punktów - podkreślał szkoleniowiec gości Aleksander Janas. - To była wielka siła gospodarzy. W ich drużynie praktycznie w każdym wyścigu jechał ktoś z Grand Prix.

Złomrex Włókniarz 49

ZKŻ Kronopol 41

Złomrex Włókniarz: Tomasz Gapiński 7 (1, 3, 0, 3, 0, 0), Sebastian Ułamek 3 (2, 0, 0, 1, d), Nicki Pedersen 16 (2, 3, 2, 3, 3, 3), Lee Richardson ZZ, Greg Hancock 15 (3, 3, 3, 3, 1, 2), Mateusz Szczepaniak 5 (3, 1, 0, - , 1), Tai Woffinden 3 (1, 0, 2).

ZKŻ Kronopol: Grzegorz Walasek 11 (3, 2, 2, 2, 2, 0), Niels Kristian Iversen 2 (0, 1, 1, -), Piotr Protasiewicz 11 (1, 2, 3, 3, 1, 0,1), Fredrik Lindgren 2 (0, 1, - , - , 1), Rafał Dobrucki 11 (2, 2, 2, d, 2, 3), Nicolai Klindt 0 (t, 0, - , - , -), Grzegorz Zengota 4 (2, 1, 1, 0,).

Bieg po biegu: I. 63,06 Mat. Szczepaniak, Zengota, Woffinden, Klindt (t) 4:2; II. 63,56 Walasek, Ułamek, Gapiński, Iversen 3:3/7:5; III. 63,67 Hancock, Pedersen, Protasiewicz, Lindgren 5:1/12:6; IV. 63,72 Hancock, Dobrucki, Szczepaniak, Klindt 4:2/16:8; V. 63,98 Pedesren, Walasek, Iversen, Ułamek 3:3/19:11; VI. 64,49 Hancock, Protasiewicz, Lindgren, Szczepaniak 3:3 22:14; VII. 64,37, Gapiński, Dobrucki, Zengota, Ułamek 3:3/25:17; VIII. 64,20 Hancock, Walasek, Iversen, Woffinden 3:3/28:20; IX. 65,35 Protasiewicz, Dobrucki, Ułamek, Gapiński 1:5/29:25; X. 63,40 Gapiński, Pedersen, Zengota, Dobrucki (d) 5:1/34:26; XI. 64,55 Protasiewicz, Walasek, Hancock, Ułamek (d) 1:5/35:31; XII. 64,56 Pedersen, Walasek, Szczepaniak, Zengota 4:2/39:33; XIII. 65,14 Pedersen, Dobrucki, Protasiewicz, Gapiński 3:3/42:36; XIV. 64,95 Dobrucki, Woffinden, Lindgren, Gapiński 2:4/44:40;

XV. 64.92 Hancock, Pedersen, Protasiewicz, Walasek 5:1/49:41.

Unibax wygrał w Lesznie

W najciekawszym spotkaniu VI kolejki ekstraligi Unibax pokonał w Lesznie Unię 47:43.

Unia: Hampel 10 (3,3,2,u,2), Pavlic 1 (0,0,1,0), K. Kasprzak 10 (3,2,3,1,1), Baliński 7 (2,1,1,3,0), Adams 10 (2,3,2,1,2), R. Kasprzak 4 (2,-,2,0,0), Batchelor 1 (1,d).

Unibax: Jaguś 17 (2,3,3,3,3,3), Kościecha 5 (1,0,1,2,1), Sullivan 1 (1,0,0,-), Miedziński 5 (w,1,3,1,-), Andersen 7 (3,2,u,2,0), Ksieżak 0 (0,-,-,-,), Holder 12 (3,1,1,2,2,3).

Unia: Drabik 6 (3,2,0,1), Ljung 8 (2,3,1,2,0), J. Rempała 10 (3,2,2,0,3), M. Rempała 6 (2,1,0,2,1), Kołodziej 10 (2,2,2,3,1), Hougaard 15 (3,3,3,3,3), Zieliński 2 (2).

Atlas: Jędrzejak 9 (0,3,1,1,2,2), Słaboń 1 (1,0,0,-), Jeleniewski 4 (1,1,2,0,d), Węgrzyk 0 (0,w,-,d), Crump 17 (1,1,6,3,3,3), Janowski 0 (0,0,-), Sitera 5 (1,0,1,1,2).

Mecz rozegrany awansem: Caelum Gorzów - Marma Rzeszów 51:41.