Siatkarze z Hajnówki walczą o I ligę

Trzech wygranych spotkań z AZS-em Zielona Góra brakuje siatkarzom Pronaru Hajnówka, aby po roku przerwy powrócić do I ligi.

Początek decydującej rozgrywki o awans w weekend. Niestety, dwa pierwsze mecze hajnowianie muszą zagrać na wyjeździe. A rywal z Zielonej Góry okazał się rewelacją w pierwszej grupie II ligi.

- Na początku sezonu mieliśmy założenie, by w ogóle utrzymać się na tym poziomie rozgrywek - mówi Tomasz Paluch, grający trener zespołu z Zielonej Góry. - Ale skoro graliśmy coraz lepiej, to chcieliśmy być w czwórce. W międzyczasie nasz sponsor oznajmił, że interesuje go tylko awans. To nas zmobilizowało i doszliśmy aż tak daleko. Tworzymy młody zespół, nasi siatkarze są na dorobku i chcą się pokazać z jak najlepszej strony.

W finale fazy play-off w swojej grupie podopieczni Palucha 3:2 wygrali z Jokerem Piła.

- Analizowałem zmagania w obu grupach II ligi - mówi trener. - Uważam, że nasza była bardziej wyrównana. W grupie Pronaru było tylko kilka zespołów dominujących, a hajnowianie zdecydowanie wyróżniali się na ich tle. Znam możliwości Pronaru, bo oglądałem ich ostatni mecz w Ostrołęce. W naszej rywalizacji szanse oceniam po 50 procent dla obu zespołów.

Hajnowianie od początku założyli, że ich jedynym celem jest awans i konsekwentnie go realizują. W fazie play-off nie przegrali żadnego meczu. Hajnowska ekipa do Zielonej Góry wyjechała już w czwartek.

- W Łodzi mamy nocleg i trening, a później drugi etap podróży do Zielonej Góry - opowiada Paweł Blomberg, trener Pronaru. - Zawodnicy są już przemęczeni sezonem. Niektórzy mają już tego grania dosyć, a tu jeszcze czekają najważniejsze mecze. Z zapowiedzi rywali, że ich grupa była mocniejsza nic nie wynika, wszystko rozstrzygnie się na boisku. Mamy nagrane ich trzy mecze i z tych nagrań wyciągniemy wnioski. W tej chwili jedziemy po dwa zwycięstwa, ale więcej będziemy wiedzieli po pierwszym meczu w sobotę.

Trzeci i ewentualnie czwarty mecz planowany jest w następny weekend w Hajnówce. W przypadku gdyby był remis, decydujące spotkanie odbędzie się w Zielonej Górze.