Hat-trick Pawła Łukasika

Trzecioligowy OKS 1945 Olsztyn wygrał na własnym boisku 4:1 z UKS SMS Łódź. - Sędziowie swoimi decyzjami ewidentnie nas skrzywdzili - mówił po meczu Mirosław Dawidowski, trener gości

Olsztynianie w spotkaniu z SMS-em Łódź chcieli przede wszystkim zrehabilitować się kibicom za przegraną z elbląską Olimpią w derbach województwa warmińsko-mazurskiego (0:3). Jeszcze publiczność na dobre nie usadowiła się na trybunach stadionu przy al. Piłsudskiego, a już padł pierwszy gol. Grzegorz Lech zdecydował się na indywidualną akcję i po ograniu jednego z rywali idealnie zagrał do niepilnowanego Łukasza Harmacińskiego. Na tym się jednak nie skończyło, bo podopieczni Andrzeja Nakielskiego w dalszym ciągu napierali na bramkę młodych zawodników Szkoły Mistrzostwa Sportowego. Efektem było trafienie Pawła Łukasika, który - jak się później okazało - był najlepszym zawodnikiem OKS-u i nie tylko dlatego, że zaliczył w sobotnim spotkaniu hat-tricka!

Od tego momentu coś się w ekipie gospodarzy zacięło, a po doskonałej grze, którą

zaprezentowali od początku spotkania, nieco spasowali. Przede wszystkim nie poszli za ciosem,

bo jeszcze jedna bramka z pewnością podcięłaby skrzydła drużynie z Łodzi. Tym bardziej że była ku temu okazja w 17 minucie, ale Łukasz Suchocki nie zdołał przełamać strzeleckiej niemocy, która już trwa od 22 marca. Tym razem po jego strzale z głowy futbolówka minimalnie minęła słupek.

Z minuty na minutę niemający nic do stracenia łodzianie coraz częściej gościli na połowie OKS-u, choć w dalszym ciągu przeważała drużyna z Warmii i Mazur. Pierwszym sygnałem ostrzegawczym dla gospodarzy był niecelny strzał Piotra Gląby, najskuteczniejszego piłkarza SMS-u. Chwilę później ten sam zawodnik otrzymał podanie z swojej połowy, minął wychodzącego poza pole karne golkipera Bartosza Grygorowicza i nie miał problemów z trafieniem do pustej bramki.

Duży wpływ na losy spotkania miały decyzje głównego sędziego, który w 55 minucie popełnił błąd, przyznając podopiecznym Andrzeja Nakielskiego rzut karny. Uznał, że Sebastian Spychała był faulowany w obrębie jedenastki, a Maciejowi Makuszewskiemu za nieprzepisowe zagranie pokazał drugi żółty kartonik. Pewnym egzekutorem okazał się Paweł Łukasik.

- To skandal, sędziowie swoimi decyzjami ewidentnie nas skrzywdzili - mówi Mirosław Dawidowski, szkoleniowiec z Łodzi. - Jednak moi zawodnicy także nie popisali się, tracąc gole w tak krótkim odstępie czasu. Zaczynam zastanawiać się, czy do ligowych spotkań podchodzą odpowiednio skoncentrowani, ponieważ nie zdarzyło się nam to po raz pierwszy. Wystawiłem do składu dziewięciu juniorów, którzy po tych dwóch niekorzystnych decyzjach nie potrafili się już podnieść.

Druga sytuacja, o której wspominał trener SMS-u, to niezauważenie faulu na wziętego w "kleszcze" Kamila Thiela przez olsztyńskich obrońców. Zbyt brutalnie interweniował także Bartosz Grygorowicz, za co przeciwnicy domagali się rzutu karnego.

W między czasie kibice, których w porównaniu do poprzednich spotkań przyszło na stadion niewielu, obejrzeli kolejnego, trzeciego gola w wykonaniu Pawła Łukasika.

- W meczu z Elblągiem otrzymaliśmy nokaut i szybko chcieliśmy udowodnić sobie i kibicom, że była to wpadka - mówi napastnik OKS 1945 Olsztyn. - Zagraliśmy bardzo zdeterminowani i szkoda, że w pierwszej części meczu jeszcze mocniej nie przycisnęliśmy rywali.

W sobotnim pojedynku po raz pierwszy w rundzie wiosennej na boisku pojawił się Paweł Alancewicz, który w zimowej przerwie podczas jednego ze sparingów doznał kontuzji nogi.

W następnej kolejce olsztynianie zagrają w Kolnie z tamtejszym Orłem. Zanim do tego dojdzie, w środę czeka ich jeszcze półfinałowy pojedynek w wojewódzkim Pucharze Polski z Olimpią Elbląg.

OKS 1945 Olsztyn - UKS SMS Łódź 4:1 (2:1)

Bramki: Harmaciński 2, Łukasik 16, 55k, 62 - Gląba 31

OKS 1945: Grygorowicz - Frankowski (80. Różowicz), Aziewicz, Zakierski, Rzeźnikiewicz (77. Alancewicz) - Spychała, Lech, Harmaciński, Podhorodecki - Łukasik (85. Szypulski), Suchocki (86. Mikłowski)

żółte kartki: Lech, Suchocki, Alancewicz

SMS: Malec - Tywoniuk (74. Lipiński), Brynjiewicz, Drągowski, Mikołajczyk (66 Dziuba), Makuszewski, Szaraniec (46. Szkup), Thiel, Kałuda, Gląba (78. Sodel), Fabich

żółte kartki: Gląba, Brynjiewicz, Makuszewski (dwie)

Pozostałe wyniki 26. kolejki

- Dolcan Ząbki - Olimpia Elbląg 2:0 (Tataj 22, 84)

- Sokół Aleksandrów Łódzki - Orzeł Kolno 2:0 (Świętosławski 4, Hoderko 39k)

- Stal Głowno - Concordia Piotrków Trybunalski 0:1 (Kubiak 87)

- Ruch Wysokie Mazowieckie - Radomiak Radom 1:1 (Żuberek 86k - Tarnowski 27)

- Nadnarwianka Pułtusk - Mazowsze Grójec 3:0 (Kamiński, Janusiński, Rembowski)

- Wigry Suwałki - Warmia Grajewo (mecz zakończył się po zamknięciu tego wydania "Gazety") - Świt Nowy Dwór Mazowiecki - Drwęca NML (walkower dla Świtu)

III LIGA

*Drwęca wycofała się z rozgrywek