Motor rozjechał Pelikana

Piłkarze Pelikana Łowicz mają już tylko teoretyczne szanse na utrzymanie w II lidze. Trudno się jednak temu dziwić, skoro przegrywają na wyjeździe z innym zespołem broniącym się przed spadkiem.

Mecz Pelikana z Motorem w Lublinie mógł ułożyć się doskonale dla gości. Już w 9 min łowiczanie powinni prowadzić 1:0, ale będący w idealnej sytuacji Michał Łochowski fatalnie przestrzelił. Niewykorzystana sytuacja szybko się zemściła. W 17 min Marcin Ludwikowski obronił uderzenie Kamila Stachyry, ale po chwili był bezradny po strzale Michała Maciejewskiego. Po półgodzinie było już 2:0, a bramkarza Pelikana pokonał Daniel Koczon, który wykorzystał zagranie Marcina Syroki.

Przed przerwą Pelikan mógł zdobyć kontaktowego gola, ale strzał głową Marcina Stańka obronił Przemysław Mierzwa.

W przerwie trener Pisz dokonał dwóch zmian. Ludwikowskiego zmienił były bramkarz Motoru Jakub Studziński, a Michała Adamczyka - Robert Hyży. Nic to nie zmieniło w grze łowiczan. - Byliśmy zbyt łatwym kąskiem dla gospodarzy - żalił się szkoleniowiec Pelikana.

Trudna sytuacja finansowa Pelikana sprawiła, że drużyna pojechała do Lublina w dniu meczu. Dlatego w drugiej połowie podopieczni trenera Pisza sprawiali wrażenie, jakby z każdą minutą coraz bardziej brakowało im sił. Nic dziwnego, że gości dobił Marcin Popławski.

Dziś w kasach na stadionie w Łowiczu rusza przedsprzedaż biletów na niedzielny mecz z Lechią Gdańsk. Działacze Pelikana przypominają, że aby kupić bilet, należy mieć identyfikator, który można wyrobić w piątek w godz. 8-10 w sekretariacie klubu.

Motor Lublin - Pelikan Łowicz 3:0 (2:0)

Gole: Maciejewski (20.), Koczon (30.), Popławski (90.).

Pelikan: Ludwikowski (46. Studziński ) - Staniek, Pacan, Pastuszka, Petrik - Łochowski, Adamaczyk (46. Hyży), Wilk (70. Kowalczyk), Wyszogrodzki, Cichoń - Sojka.