Niemcy na drodze do historii

HOKEJ NA TRAWIE. Jeśli nasi laskarze wygrają z Niemcami i awansują na igrzyska w Pekinie, dadzą tej dyscyplinie kopa, którego ona potrzebuje.

Trzeba sprawę postawić jasno - polscy laskarze polecieli wczoraj do Azji, aby... przejść do historii i legendy. Stanie się tak, jeśli zakwalifikują się do igrzysk w Pekinie. Taki awans zdobędzie jedynie zwycięzca rozpoczynającego się 5 kwietnia w Kakamigahara w Japonii turnieju z udziałem Polski, Niemiec, Włoch, Szwajcarii, Japonii i Malezji. Wygląda zatem na to, że nie da się awansować do Pekinu bez ogrania Niemców - zdecydowanych faworytów turnieju. To aktualni mistrzowie świata, których sam udział w takich dodatkowych kwalifikacjach jest sensacją. Ale też zarazem sygnałem, że coś jest nie tak z niemiecką drużyną. Przegrała ona sromotnie mistrzostwa Europy w Manchesterze. Niespodzianką było też odpadnięcie aż dwóch niemieckich klubów we wstępnej fazie Ligi Mistrzów.

- W Niemczech była awantura po mistrzostwach w Manchesterze, ale teraz wszyscy tam są pewni awansu - mówi Dariusz Rachwalski, który na co dzień gra w Niemczech. Niemcy nie widzą w ekipach z Kakamigahara, w tym w Polsce rywali, którzy mogą im zagrozić. Kto wie, czy ta pewność ich nie zgubi.

Z drugiej jednak strony trener Maciej Matuszyński mówi: - Ta buta może być formą pozy. Wiemy, że Niemcy gromadzą od miesięcy materiały na nasz temat. Widzieliśmy ich szpiegów nagrywających nasze mecze na zgrupowaniach, w których uczestniczyliśmy.

A było tych zgrupowań sporo - w RPA, Anglii, Hiszpanii. Przygotowaniom reprezentacji podporządkowano polską ligę, występy naszych ekip w pucharach czy nawet nasz występ w Halowych Mistrzostwach Europy. Pekin jest bowiem najważniejszy.

To szansa dla hokeja na trawie, by wypłynąć na głębsze wody. Aby wzbudzić zainteresowanie tą dyscypliną. Właśnie mecz z Niemcami - teoretycznie bardzo trudny do wygrania - jest dla Polaków wielką szansą. Jeśli przegrają i nie pojadą do Pekinu, wszystko zostanie po staremu - hokej na trawie będzie zajmował w świadomości ludzi nadal śladowe miejsce, i to głównie w Wielkopolsce czy na Kujawach. Jeśli jednak Polacy sprawią niespodziankę, o wygranej z Niemcami i olimpijskim awansie trąbić będą wszystkie media. To będzie moment, w którym laskarze będą mogli zaistnieć.

Najbliższe dni Polacy spędzą w Korei Południowej, gdzie będą się aklimatyzować. Udało się umówić dwa bardzo trudne sparingi z zakwalifikowaną już do Pekinu pierwszą reprezentacją Korei Południowej. To światowa czołówka. Polacy zagrają z Koreańczykami w piątek i sobotę. A potem już ... Kakamigahara.

Kadra reprezentacji Macieja Matuszyńskiego, która poleciała do Azji:

Bramkarze

3. Mariusz Chyła (30 lat, Grunwald Poznań)

15. Arkadiusz Matuszak (27 lat, MHC Laren)

Gracze z pola

1. Sławomir Choczaj (33 lata, Grunwald Poznań)

2. Tomasz Choczaj (31 lat, Grunwald Poznań)

4. Tomasz Dutkiewicz (27 lat, Grunwald Poznań)

5. Robert Grzeszczak (36 lat, Grunwald Poznań)

6. Marcin Grotowski (24 lata, Start Gniezno)

7. Bartosz Żywiczka (21 lat, AZS AWF Poznań)

8. Mirosław Juszczak (26 lat, MHC Laren)

9. Tomasz Górny (21 lat, Pocztowiec Poznań)

10. Zbigniew Juszczak (32 lata, Pocztowiec Poznań)

11. Mirosław Kluczyński (27 lat, Grunwald Poznań)

12. Krzysztof Kmieć (23 lata, Pocztowiec Poznań)

13. Dariusz Małecki (32 lata, Pocztowiec Poznań)

14. Tomasz Marcinkowski (26 lat, Grunwald Poznań)

16. Dariusz Rachwalski (24 lata, GTHGC Hamburg)

17. Mateusz Siejkowski (21 lat, Pocztowiec Poznań)

18. Marcin Strykowski (29 lat, Grunwald Poznań)

Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.