Porażka Trefla, ale bez konsekwencji

Siatkarze Trefla Gdańsk przegrali u siebie z Gwardią Wrocław 1:3, ale i tak są pewni pierwszego miejsca przed play-off I ligi

Dla Gwardii, walczącej o jak najwyższe miejsce przed play-off, był to ważny mecz. Dla Trefla już nie. I różnicę w motywacji widać było od początku. Zdeterminowani goście walczyli o każdą piłkę i wykorzystywali wszystkie błędy Trefla. Już na pierwszą przerwę techniczną wrocławianie schodzili z przewagą czterech punktów i choć gospodarze - po serii dobrych serwisów Wojciecha Winnika - doprowadzili nawet do remisu (16:16), zwycięstwa wydrzeć sobie nie dali. Podobny był set drugi. Gdańszczanie podrywali się, kiedy na zagrywkę szedł Winnik, ale grający solidnie goście kontrolowali wynik i objęli prowadzenie 2:0. Trefl obudził się w secie trzecim, głównie dzięki dobrej grze rezerwowych - Wojciecha Serafina, Waldemara Świrydowicza i Marcina Drabkowskiego. W kolejnej partii wszystko wróciło jednak do normy i Gwardia przypieczętowała zwycięstwo. - Nie jestem zadowolony z tego meczu - powiedział trener Trefla Wojciech Kasza. - Widać było u nas brak determinacji. Bardziej na zwycięstwie zależało Gwardii i mimo że zespół gości nie zaprezentował nic nadzwyczajnego, wygrał zasłużenie. U nas szwankował atak, przez pierwsze dwa sety nie radziliśmy sobie też na siatce - podsumował Kasza.

W sobotę meczem u siebie z KS Poznań Trefl zakończy sezon zasadniczy. Z kim zagra w pierwszej rundzie play-off (wezmą w nim udział cztery pierwsze zespoły), jeszcze nie wiadomo, gdyż walka o czwarte miejsce jest wciąż nierozstrzygnięta.

Sety: 22:25, 23:25, 25:22, 22:25.

Trefl: Winnik, Szczurowski, Szulik, Kruk, Stancelewski, Skorij, Poskrobko (libero) oraz Serafin, Świrydowicz, Hajbowicz, Drabkowski.

Gwardia: Krupnik, Dutkiewicz, Karpiewski, Wilk, Terlecki, Olejniczak, Drzyzga (libero) oraz Jarząbski, Marciniak, Zdrzałka, Chadała.