Żewłakow zatrzymał gwiazdy Chelsea

Olympiakos Pireus zremisował u siebie bezbramkowo z Chelsea Londyn we wtorkowym meczu Ligi Mistrzów. 90 minut w składzie gospodarzy rozegrał polski obrońca Michał Żewłakow

"Najodważniejsza decyzja w karierze Avrama Granta" - pisały angielskie gazety przed meczem z Olympiakosem. Izraelczyk posadził bowiem na ławce Johna Terry'ego i Franka Lamparda, tłumacząc się... niedzielnym finałem Pucharu Ligi Angielskiej.

Pozbawiona liderów Chelsea atakowała przez cały mecz, ale wielu sytuacji nie miała. Z 11 strzałów na bramkę Olympiakosu tylko dwa były celne. Grecy głównie się bronili. Ustawiony tym razem na prawej obronie Michał Żewłakow kilkakrotnie zatrzymywał Ashleya Cole'a i Didiera Drogbę.

Najlepszą sytuację dla Olympiakosu zmarnował w drugiej połowie skrzydłowy Luciano Galletti, którego strzał minimalnie minął bramkę strzeżoną przez Petra Cecha.

Chelsea w końcówce też mogła strzelić bramkę, która bardzo ułatwiłaby im zadanie w rewanżu 5 marca na Stamford Bridge, ale świetną okazję zmarnował Salomon Kalou. Reprezentant Wybrzeża Kości Słoniowej pojawił się na boisku w drugiej połowie. Trener Grant wprowadził też na boisko Lamparda i Nicolasa Anelkę, ale na świetnie grającą defensywę Greków z Żewłakowem to było tego dnia za mało.

- Zagraliśmy dobry mecz przeciwko bardzo utytułowanej drużynie. Jesteśmy zadowoleni z wyniku, a w rewanżu wszystko będzie możliwe - powiedział po meczu Anastasios Pantos, gracz Olympiakosu.