Koszykarze Polonii grają w Hali Mistrzów

Koszykarze SPEC Polonii Warszawa po sześciu porażkach z rzędu jadą do Włocławka na mecz z Anwilem. O przerwanie złej passy będzie jednak niezwykle trudno.

Warszawiacy ostatnio wygrali 25 listopada w meczu z Energą Czarnymi. Od tego czasu koszykarzy Polonii dopadła kompletna niemoc, której na razie nie są w stanie przełamać. Z bilansem 4 zwycięstw i 10 porażek Polonia zajmuje 11. miejsce w tabeli, a ostatnią Polpharmę wyprzedza tylko o jeden punkt.

W sobotnim spotkaniu to znów rywale będą zdecydowanymi faworytami pojedynku, nawet biorąc pod uwagę brak Gerroda Hendersona, który przeszedł do ukraińskiego Azowmaszu. Pod jego nieobecność jedynym rozgrywającym włocławian został Łukasz Koszarek, który jeszcze dwa sezonu temu reprezentował barwy Polonii. Teraz stanie do bezpośredniej rywalizacji z Gregiem Harringtonem i Krzysztofem Szubargą. - To nie jest żadne osłabienie Anwilu i trzeba sobie zdać z tego sprawę. Na tym polega bogactwo tej drużyny, że gdy wypada Henderson, to jeszcze jest taki gracz jak Koszarek. Łukasz jest w stanie prowadzić grę zespołu, który walczy o mistrzostwo, i potrafi to robić doskonale. Nie ma też mowy o tym, żeby zamęczyć Łukasza - wyjaśnia trener SPEC Polonii Wojciech Kamiński.

Anwil znajduje się zupełnie po przeciwnej stronie bieguna w porównaniu z Polonią. Koszykarze z Włocławka w tym sezonie tylko dwa razy schodzili z parkietu jako pokonani, a ostatnio zanotowali serię sześciu zwycięstw, wygrywając m.in. z Prokomem i Turowem, którzy są bezpośrednimi rywalami włocławian w walce o pierwsze miejsce po rundzie zasadniczej. - Kluczem do wygranej w tym spotkaniu będzie powstrzymanie szybkiego ataku Anwilu, a to można zrobić jedynie przez ograniczenie liczby strat i szybkie powroty do defensywy - tłumaczy Kamiński.

W minionej kolejce w zespole Polonii zadebiutował David Lucas, który ma wzmocnić siłę podkoszową zespołu. W swoim debiucie przeciwko Turowowi zanotował 19 punktów i 8 zbiórek, a nawet odebrał miejsce w pierwszej piątce Paulowi Millerowi. - Nie wiem, jakim ustawieniem zagramy we Włocławku. Mamy teraz sporą możliwość rotacji pod koszem. Możemy grać duetem Miller - Lucas, ale przecież jest też Riley i Radke i wreszcie mamy więcej opcji w podkoszowej walce, a tego nam wcześniej brakowało - mówi Kamiński.

Mecz w Hali Mistrzów rozpocznie się w sobotę o godz. 18, bezpośrednią transmisję ze spotkania przeprowadzi Polsat Sport.