I liga piłkarzy ręcznych: słowacki test Vive II Kielce, porażka Wisły Sandomierz

Podopieczni Tomasza Strząbały w bardzo silnie obsadzonym turnieju w Poważskiej Bystrzycy zajęli czwarte miejsce, przegrywając wszystkie mecze.

- Szkoda, że tak rzadko mamy okazje do takich konfrontacji. Mieliśmy okazję sprawdzić się z grającymi bardzo szybką piłkę ręczną Słowakami i Czechami oraz z grającymi bardzo siłową Austriakami i grającymi u nich zawodnikami z byłej Jugosławii. Uczyć się naprawdę było od kogo. Wielu zawodników pokazało, że jest już gotowych do grania na poziomie, a pozostali dowiedzieli się, ile jeszcze pracy ich czeka - opowiadał trener kielczan.

Jego zespół rozpoczął turniej na Słowacji od porażki z uczestnikiem Ligi Mistrzów Banikiem Karwina 23:38 (14:22). - Graliśmy właściwie prosto po ośmiogodzinnej podróży, nie byliśmy w stanie nawiązać walki - przyznał Strząbała. Potem już było jej znacznie więcej - 27:33 (15:15) z drugim zespołem ligi austriackiej HC Linz oraz 29:31 (11:17) z gospodarzami. - Austriacy złamali nas 10 minut przed końcem, wcześniej cały czas wygrywaliśmy. Mimo porażki wiem, że jesteśmy lepsi od Słowaków. W I połowie sędziowie robili jednak wszystko, żeby im pomóc - każde dotknięcie ich zawodnika to karny i dwie minuty - dodał trener Vive II.

Kielczanie wrócili w niedzielę nad ranem, a wieczorem czekał ich mecz ligowy u siebie z AZS-em Politechniką Radomską.

Skład Vive II:

Czopek, B. Pawlak, Szczecina - Zydroń 8, 12, 6 bramek w kolejnych meczach, Trojanowski 4, 6, 3, Sadowski 1, 8, 4, Cioban 3, 0, 5, Juszczyk 3, 0, 3, Ł. Pawlak 1, 0, 4, Gawęcki 2, 1, 1, Fiutek 0, 0, 1, Kwieciński 1, 0, 0, Łucak 0, 0, 1, Zacharski 0, 0, 1, Iskra.

Inne wyniki: Linz - Poważska Bystrzyca 33:22, Poważska Bystrzyca - Banik 29:33, Banik - Linz 33:27.

Kolejność: 1. Banik Karwina, 2. HC Linz, 3. MSK Hant Poważska Bystrzyca, 4. Vive II.

Karbownik w Wiśle

Drugą rundę w I lidze Wisła zaczęła od porażki. Ale mimo to w siódemce z Sandomierza poprawa nastrojów. - Wyglądało to już lepiej. Z defensywy można być zadowolonym, właściwie przy takiej liczbie straconych bramek powinniśmy wygrać. Zabrakło jednak zmienników. Trochę za mało rzucił np. Marcin Ćwik czy Jarek Szczerba - opowiadał Marcin Marzec, trener gospodarzy. Ciężar gry wzięli na siebie Sławomir Kuroś i sprowadzony z kieleckiej Iskry skrzydłowy Dariusz Karbownik (do Wisły ma też dołączyć trenujący już od początku roku z zespołem rozgrywający Mariusz Kubisztal z drugoligowego Orła Przeworsk). Sandomierzanie prowadzili z Gwardią tylko na otwarcie - 3:2 w 6. minucie. Potem stracili jednak cztery bramki z rzędu, a przed przerwą przegrywali nawet 5 bramkami (7:12) w 25. minucie. Gospodarze jednak się pozbierali i odrobili straty w dziesięć minut (13:13 w 35.). Odpowiedź gości rozstrzygnęła jednak pojedynek - w 43. minucie uzyskali bezpieczną, 4-bramkową przewagę (19:15).

Wisła Sandomierz - Gwardia Opole 21:25 (10:12)

Wisła: Banaś, Serafin, Polit - Kuroś 7 (1), Karbownik 7, Ogrodnik 3, Dusak 1, Pawelczyk 1, Ćwik 1, Szczerba 1, Gąsior, Werstler, Surma i Mazur.

Pozostałe wyniki 12. kolejki:

AZS AWF Biała Podlaska - NMC Powen Zabrze 23:24,

Stal Mielec - Żagiew Dzierżoniów 34:25 (20:11),

AZS Katowice - MTS Chrzanów 29:33,

ASPR Zawadzkie - Viret CMC Zawiercie 29:26 (15:10).